Forum Dyskusyjne
Zaloguj Rejestracja Szukaj Forum dyskusyjne


Zaloguj się, by pozbyć się reklam
Forum dyskusyjne -> Obraz i dźwięk -> U2 - The Joshua -> OBIEKTYWIZM Idź do strony 1, 2, 3
Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu
Re: OBIEKTYWIZM
PostWysłano: Środa, 27 Lipca 2005, 00:20 Odpowiedz bez cytowania Odpowiedz z cytatem
jakub1717
Bywalec
<tt>Bywalec</tt>
 
Użytkownik #4524
Posty: 33


[ Osobista Galeria ]




ja nie szukam mojej "ameryki" (no ewentualnie "irlandii") :)

pozdro
  
Re: OBIEKTYWIZM
PostWysłano: Środa, 27 Lipca 2005, 08:06 Odpowiedz bez cytowania Odpowiedz z cytatem
pigol
Stały uczestnik
Stały uczestnik
 
Użytkownik #2491
Posty: 918


[ Osobista Galeria ]




jakub1717 :
[..]




bardzo ciekawe stwierdzenie ale dlaczego akurat AMERYKI?? czym jest ta ameryka ze kazdy jej szuka??

pozdrawiam



Witaj !
czemu akurat Ameryka ??
dlatego ze jest najwiekszym konglomeratem i miesznka wszelkich mozliwych kultur i narodowowsci !!
i bardzo ciekawe jest patrzec co wyrasta z takiej mieszanki !
przynajmniej mnie interesuje .... dlatego szukam takiej ameryki.
wiem ze mozna to uznawac za mzonki i marzenia - ale tak jest.
mozna to nazwac Itaka - nazwy sa niewazne !
to najmlodsz kultura na swiecie - a najbardziej dynamicznie sie rozwija, i nie szukam tu tego kompletnie walnietego tzw "showbussinesu" !

ale mnie ciagnie do tych wszystkich "downton's" i klimatow jakie tylko tam moga powstac - posluchaj Toma Waits'a ("Night's at the Dinner"; "Rain Dogs" itp.) - tam jest klimat jakiego szukam !
cos takiego znalazlem wlasnie na R&H - pamietasz scene z ulicznym grajkiem-bluesmenem w Harlemie ?? - to jedna z najpiekniejszych scen w filmie, choc taka krotka .
to ameryka jak z filmow Altmana mnie ciagnie i kaze sie odkrywac !!!
a U2 ze swoja fascynacja tym "molochem kulturalnym" znalezli miejsce w moim sercu i za ti jestem im wdzieczny !


pozdrawiam cieplo !!!
  
Re: OBIEKTYWIZM
PostWysłano: Środa, 27 Lipca 2005, 08:08 Odpowiedz bez cytowania Odpowiedz z cytatem
pigol
Stały uczestnik
Stały uczestnik
 
Użytkownik #2491
Posty: 918


[ Osobista Galeria ]




i jeszcze jedno !

nie kazdy je szuka !!!
nie kazdy musi jej szukac !!!
........ dla kazdego jest i moze byc ona czyms innym ......
  
Re: OBIEKTYWIZM
PostWysłano: Sobota, 13 Sierpnia 2005, 21:07 Odpowiedz bez cytowania Odpowiedz z cytatem
U2roopa
Pro uczestnik vip
<tt>Pro uczestnik</tt>
 
Użytkownik #1336
Posty: 1186


[ Osobista Galeria ]




Korzystając z braku pogody i kilku dni wolnego postanowiłem nadrobić Forumowe zaległości. Cieszą mnie tematy, które mimo mijającego czasu nigdy nie zatracą swej aktualności. Na które równie dobrze można odpowiedzieć tydzień, jak i rok po ich poruszeniu. Do rzeczy.

Pisząc o konkretnej rzeczy warto ją najpierw zdefiniować. A więc czym jest obiektywizm? „Bezstronność, postawa wolna od przesądów i uprzedzeń”. A więc będąc obiektywnym, musiałbym być całkowicie niezależnym. Przekładając to na język wielbiciela muzyki U2 – nie jestem obiektywistą. Jakby na to nie patrzeć, słucham tego Zespołu już od 8 lat. Gruby kawałek mojego życia, przez który zrodził się pewien rodzaj sentymentu. Razem z sentymentem przyszedł też lekki dystans, który można uznać za ułamek obiektywizmu. Właśnie ten dystans powoduje, że nie zawsze staję po stronie U2. Nie wszystkie poczynania rozumiem i nie wszystkie dokonania w pełni akceptuję. A jeśli staję po stronie U2, to tylko przy użyciu argumentów. Nie wszystkich te argumenty muszą przekonywać. Jestem jednak zdecydowanym przeciwnikiem traktowania Zespołu jak bożka. Bożka do którego wznosi się ręce i przysięga wierność do końca świata. Jest coś, co zauważyłem już bardzo dawno temu. Z pewnością nie tylko ja. Po czym poznać zaślepienie, bądź brak dystansu u fanów? Tym, że przy każdym ataku na obiekt ich pasji osłaniają się bezpiecznym kokonem, w postaci prostych superlatywów. Z dodatkiem bezwzględnej niechęci do osoby atakującej. Wychodzą z założenia, że najlepszą obroną jest ucięcie tematu. Jedną z najbardziej zażartych dyskusji na argumenty w jakiej uczestniczyłem na Forum była ta, dotycząca koncertu w Waszyngtonie (ZooTv). Pamiętam, że trochę mnie wtedy poniosło ale starałem się zachować dystans i trzymać się argumentów. Czasem jest to jak walka akrobaty z siłą ciążenia, ważne by chociaż się postarać.

Ułamek obiektywizmu o którym wspomniałem wcześniej, najbardziej dał o sobie znać, kiedy U2 grali koncerty w najcięższych chwilach dla Nas Wszystkich, w tym roku. Pamiętny Kwiecień, który pozostawił gorycz na dość długo. Był to nawet moment jakiegoś kryzysu we mnie. Cała reszta posunięć, nie znajdujących u mnie akceptacji (jak np. nierówne traktowanie Europy na rzecz USA), wydaje się wobec tego dość błaha..

Kończąc moją wypowiedź. Zaliczam się do grona nieobiektywnych wielbicieli muzyki U2, którzy mają wyrobioną w sobie małą cząstkę dystansu. Dodam też, że podziwiam niektórych Członków Forum, którzy bez najmniejszych wątpliwości są obiektywni. Tak, tak – są tacy
  
Re: <U2roopa> OBIEKTYWIZM
PostWysłano: Niedziela, 14 Sierpnia 2005, 05:13 Odpowiedz bez cytowania Odpowiedz z cytatem
Daniel84
Uczestnik
<tt>Uczestnik</tt>
 
Użytkownik #1454
Posty: 356


[ Osobista Galeria ]




Śmiało stwierdzam, że nie jestem obiektywny wobec muzyki U2.

Wiąże się to zapewne z dalekim przywiązaniem do tego zespołu już od wielu, wielu lat ale i z faktem, że na horyzoncie coraz trudniej o konkurencję (tzn. jeszcze w latach 90-tych byłem zafascynowny również Davidem Bowie'em, Peterem Gabriel'em i Simple Minds ale obecnie pozostaje mi tylko u2, dodajmy, dużo słabsze u2 niż w latach 90-tych właśnie). I pomimo, że w moim przekonaniu u2 wyraźnie spuściło z tonu, króluje mimo wszystko w moim życiu.

Na szczęście potrafię zdobyć się na resztki obiektywizmu i nie jest tak, że wszystkie utwory u2 mi się podobają. Dla przykładu podam np. The Hands That Built America albo Peace On Earth - rzewne, liche ballady, które wręcz przyprawiają mnie o odruchy graniczące z wymiotnymi. (przepraszam za dosłowność).
  
Re: OBIEKTYWIZM
PostWysłano: Niedziela, 14 Sierpnia 2005, 12:42 Odpowiedz bez cytowania Odpowiedz z cytatem
Atomic_Mario
Nałogowy uczestnik
<tt>Nałogowy uczestnik</tt>
 
Użytkownik #1798
Posty: 2826


[ Osobista Galeria ]




U2roopa :
Korzystając z braku pogody i kilku dni wolnego postanowiłem nadrobić Forumowe zaległości. Cieszą mnie tematy, które mimo mijającego czasu nigdy nie zatracą swej aktualności. Na które równie dobrze można odpowiedzieć tydzień, jak i rok po ich poruszeniu. Do rzeczy.

Pisząc o konkretnej rzeczy warto ją najpierw zdefiniować. A więc czym jest obiektywizm? „Bezstronność, postawa wolna od przesądów i uprzedzeń”. A więc będąc obiektywnym, musiałbym być całkowicie niezależnym. Przekładając to na język wielbiciela muzyki U2 – nie jestem obiektywistą. Jakby na to nie patrzeć, słucham tego Zespołu już od 8 lat. Gruby kawałek mojego życia, przez który zrodził się pewien rodzaj sentymentu. Razem z sentymentem przyszedł też lekki dystans, który można uznać za ułamek obiektywizmu. Właśnie ten dystans powoduje, że nie zawsze staję po stronie U2. Nie wszystkie poczynania rozumiem i nie wszystkie dokonania w pełni akceptuję. A jeśli staję po stronie U2, to tylko przy użyciu argumentów. Nie wszystkich te argumenty muszą przekonywać. Jestem jednak zdecydowanym przeciwnikiem traktowania Zespołu jak bożka. Bożka do którego wznosi się ręce i przysięga wierność do końca świata. Jest coś, co zauważyłem już bardzo dawno temu. Z pewnością nie tylko ja. Po czym poznać zaślepienie, bądź brak dystansu u fanów? Tym, że przy każdym ataku na obiekt ich pasji osłaniają się bezpiecznym kokonem, w postaci prostych superlatywów. Z dodatkiem bezwzględnej niechęci do osoby atakującej. Wychodzą z założenia, że najlepszą obroną jest ucięcie tematu. Jedną z najbardziej zażartych dyskusji na argumenty w jakiej uczestniczyłem na Forum była ta, dotycząca koncertu w Waszyngtonie (ZooTv). Pamiętam, że trochę mnie wtedy poniosło ale starałem się zachować dystans i trzymać się argumentów. Czasem jest to jak walka akrobaty z siłą ciążenia, ważne by chociaż się postarać.

Ułamek obiektywizmu o którym wspomniałem wcześniej, najbardziej dał o sobie znać, kiedy U2 grali koncerty w najcięższych chwilach dla Nas Wszystkich, w tym roku. Pamiętny Kwiecień, który pozostawił gorycz na dość długo. Był to nawet moment jakiegoś kryzysu we mnie. Cała reszta posunięć, nie znajdujących u mnie akceptacji (jak np. nierówne traktowanie Europy na rzecz USA), wydaje się wobec tego dość błaha..

Kończąc moją wypowiedź. Zaliczam się do grona nieobiektywnych wielbicieli muzyki U2, którzy mają wyrobioną w sobie małą cząstkę dystansu. Dodam też, że podziwiam niektórych Członków Forum, którzy bez najmniejszych wątpliwości są obiektywni. Tak, tak – są tacy


Jak zwykle piękne i mądre słowa U2roopo. eusa_clap.gif

Założenie przeze mnie tego tematu wiązało się z rozterkami wewnętrznymi. Teraz mogę powiedzieć, że staram się być obiektywny jeżeli chodzi o poczynania członów zespołu. Samą muzykę U2 nie odbieram jednak obiektywnie. Muzyka jest zjawiskiem irracjonalnym i nie mierzalnym. Oceniam ją sercem a nie rozumem.
  
OBIEKTYWIZM
Forum dyskusyjne -> Obraz i dźwięk -> U2 - The Joshua

Strona 3 z 3  
  
  
 Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu  
Perfumeria online woda perfumowana perfumy zapachy damskie męskie||blog | pozycjonowanie | Producent parkietów dębowych | pompy zębate | ALLDECOR
Kopiowanie i rozpowszechnianie materiałów w całości lub części jest niedozwolone. Wszelkie informacje zawarte w tym miejscu są chronione prawem autorskim.