Zaloguj się, by pozbyć się reklam
Wysłano: Piątek, 19 Listopada 2004, 22:49 |
|
|
|
ja OCZYWIŚCIE bym zemdlała....prosto w ramiona Bono...  |
|
|
|
|
 |
 |
 |
Wysłano: Piątek, 19 Listopada 2004, 22:55 |
|
|
|
| a myślisz że co innego miałam na myśli :] |
|
|
|
|
 |
 |
 |
Wysłano: Piątek, 19 Listopada 2004, 23:01 |
|
|
|
ja to juz mam wszystko zaplanowane w razie czego jak bede na koncercie...  |
|
|
|
|
 |
 |
 |
Wysłano: Sobota, 20 Listopada 2004, 11:20 |
|
|
|
A wiecie - jest takie coś, co nazywają świadomym snem. Nie wiem dokładnie, na czym to polega, ale jeśli dobrze się nad tym popracuje, to w takiej sytuacji, że bedzie się śniło o koncercie i Bono, to będzie się wiedziało, że to sen i świadomie, z własnej woli można rzeczywiście zemdleć prosto w ramiona naszego Bonusia Poczytam jeszcze o tym i Wam powiem. |
|
|
|
|
 |
 |
 |
Wysłano: Sobota, 20 Listopada 2004, 17:19 |
|
|
|
oo tak to by mi się podobało :D
ale dziś też miałam sen o U2. dokładniej śniło mi się że dostałam mailem e-kartkę z... Adamem Claytonem :/ nie wiem skąd ten Adam. Myślę że to dlatego że Fanka Adamka wysyłała wczoraj jego fotki na forum:/ kurczenie mógł to być Bono?? eeeh |
|
|
|
|
 |
 |
 |
Wysłano: Sobota, 20 Listopada 2004, 17:27 |
|
|
|
te Grusławo!!! co to do cholery miało znaczyć "nasz Boniuś"?????????????? on jest moj!!!! tylko mój!!! nie zapominaj o tym wapniaku!!!!! jeszcze jeden taki tekst i będziesz fruwac po ścianach!!!! trzymaj sie kurcze tego swojego brajana !!!! a od Bono wara!!!!!!!!!!!!!!!!! bo nakopię ci po zadku!!!! reszte tez tak na wszelki wypadek ostrzegam, nie wiecie jaka jest Alice jak jej sie zajdzie za skóre!!!  |
|
|
|
|
 |
 |
 |
Wysłano: Sobota, 20 Listopada 2004, 20:27 |
|
|
|
Oj, dobra, dobra, takie wrzaski raczej nie przyciągną do Ciebie Bono, bądź chociaż faceta podobnego do niego Lepiej mów, czy śniło Ci się coś ostatnio, no, chyba że to był sen, że na mnie wrzeszczysz... |
|
|
|
|
 |
 |
 |
Wysłano: Sobota, 20 Listopada 2004, 21:47 |
|
|
|
obiecałam wam opowiedziec o moim snie jesli go bede miec, no to ostatniej nocy miałam naprawde śliczny sen, nie wiem co bylo jego przyczyną chyba to ze odswierzałam wspomienia z pobytu na wsi oglądając zdjecia, otóż sniła mi sie cudowna, zielona łąka, cała w kwiatach, wokół niej był piękny las, a nieopodal wiła się rzeczka jak błyszcząca wstążeczka...była piękna pogoda, słoneczko, niebieskie niebo, sliczne białe chmurki i własnie na tej łaczce byłam ja i Bono...lezelismy na kocyku, czule objęci, wsłuchiwalismy sie w śpiew ptaków i szum drzew...jakiez to było romantyczne...niestety coś mi przerwało ten beautiful dream ale potem znow mi sie cos sniło...tym razem akcja toczyła sie w pociagu...mialam gdzies jechac...chyba do empiku po nową płyte no i wsiadłam do pociagu i zaczełam szukac miejsca, szłam wzdłuż korytarza, ale kazdy przedzial był napchany ludźmi no to nie pozostalo mi nic innego jak cała droge stać, przeszlam do nastepnego wagonu a tam na korytarzu stał...Bono!!! tia...efekt oglądania teledysku do "Electrical storm"...nie wiem co Boniuś robił w tym pociagu ale jak go zobaczyłam to mnie normalnie zamurowało...stałam jak zahipnotyzowana, wtedy on na mnie spojrzał...ale jak cudownie... do tego sie jeszcze usmiechnął!! nogi mi sie ugieły momentalnie...potem zaczelismy rozmawiac...nie wiem jak mi sie to udało...normalnie to bym chyba nie wydobyla z siebie ani słowa...no ale we snie wszystko mozliwe...tak wiec stalismy na tym korytarzu i rozmawialismy, ilekroc Bono na mnie spojrzal to od razu dostawałam rumienców...rozmowa trwała dalej kiedy do pociagu wpakowali sie jacyś debile...całą zgrają przepychali sie przez korytarz przechodząc obok nas popchneli mnie i...poleciałam prosto na Bono...bylismy tak blisko siebie...patrzelismy sobie w oczy...nasze twarze zblizyły się do siebie i....w tak zapewne pieknym momencie sen się urwał....buuu....a tak było przyjemnie...no coz...to tyle moich snów (bez sensu je opisałam...wiem) wiecej nic mi sie snilo....mam jednak nadzieje ze wkrótce znow bedzie coś do opowiedzenia...  |
|
|
|
|
 |
 |
 |
Wysłano: Niedziela, 21 Listopada 2004, 15:27 |
|
|
|
Przepiękny sen... Zazdroszczę, że tak niedawno Ci się śnił... Chciałabym, by znów przyśnił mi się Brian, ach...  |
|
|
|
|
 |
 |
 |
Wysłano: Niedziela, 21 Listopada 2004, 21:09 |
|
|
|
ach...tak mi sie podobał ten sen że aż go sobie zapisałam w pamiętniku zeby zawsze moc sobie przeczytac...przed zaśnięciem...  |
|
|
|
|
 |
 |
 |
Wysłano: Piątek, 26 Listopada 2004, 16:05 |
|
|
|
O ile zapamiętam, to też zapisuję w swoim
A przedwczoraj [albo trzy dni temu] śniło mi się coś bardzo dziwnego. Otóż w tym śnie, będąc na informatyce, napisałam w statusie na gg coś takiego: "R.E.M. - "Leaving New York" - PRZEŚLICZNA PIOSENKA!" Nie wiedzieć dlaczego, gdy tylko wklepałam ów status, wszyscy z klasy poderwali się z krzeseł, podeszli do mojego kompa, przeczytali co napisałam i zaczęli coś na mnie wrzeszczeć, że trzeba mnie zabić, ukrzyżować i zaczęli gonić z czosnkiem i różnymi innymi kołkami... Dalej jak biegłam przez szkolne korytarze, dołączali się do moich przyszłych morderców inni ludzie. Wybiegając z budynku miałam juz na karku całą szkołę...
Ostatnio rzeczywiście "Leaving New York" spodobało mi się jeszcze badziej niż wcześniej, ale zastanawiające jest, że chciano mnie za to wysłac tam gdzie nie widać ni ziemi ni nieba  |
|
|
|
|
 |
 |
 |
Wysłano: Piątek, 26 Listopada 2004, 22:18 |
|
|
|
teraz z kolei miałam bardzo nieprzyjemny sen...sniła mi sie moja dawna gimnazjalna (klasa ktorej nienawidziłam) a akcja toczyła sie w moim aktualnym liceum...bezsens...tak wiec dzialo sie to akurat na przerwie w sztani przed W-F i dziewczyny ktore tam byly smialy sie ze mnie, nie wiem dokladnie z czego, poprostu wysmiewały mnie, nie wiem za co one mnie tak nie lubiły (w rzeczywstosci tak własnie tez było ....) ja przez dlugi czas to znosiłam ale wkońcu nie wytrzymałam...wstałam spojrzałam na nie wszystkie z wyrzutem i ze łzami w oczach i powiedziałam im coś z tak wielką pogardą ze az im szczeki opadły...przez chiwile gapiły sie na mnie tępo potem jednak zajarzyly co powiedzialm, ze je obrazilam, wszystkie wstały zaczeły sie do mnie zblizac...powiedziały ze za to co powiedziałam mam wpierdol...juz mnie chcialy złapac ale jakos sie wyrwałam i ucieklam z tej sztani...biegłam tak korytarzem a one za mną, krzyczały że mnie zabiją, wyzywały od róznych...to bylo okropne...biegłam i płakałam...wkońcu dobiegłam do wyjscia, one za mną, wybiegłam ze szkoły i odwrocilam sie w ich strone...doganiały mnie coraz bardziej...bylam juz zmeczona myslałam ze zaraz sie przewroce a one mnie zakatują na smierc...tak sie bałam...prosiłam z calego serca Boga zeby mi pomógł...i wtedy stalo sie cos nieprawdopodobnego...kiedy one juz prawie mnie złapały nagle...uniosłam sie w gore jak ptak i odleciałam w dal widziałam tylko w dali te jędze jak staly i z otwartymi gebami patrzyły na mnie, ja szczesliwa ze udało mi sie uciec podziekowałam Bogu za to wybawienie i poleciałam w strone domu...koniec. Sen straszny jak dla mnie ale najwazniejsze ze zakonczony szczesliwie  |
|
|
|
|
 |
 |
 |
Wysłano: Piątek, 26 Listopada 2004, 22:33 |
|
|
|
ten poprzedni sen to snil mi sie pare dni temu a teraz napisze wam co snilo mi sie ostatniej nocy...cos kompletnie bezsensownego... sniło mi sie że moj nauczyciel od historii mnie podrywał...nie wiem skad takie glupoty mi sie snią moze dlatego że uwielbiam Historię no i nauczyciela tez bardzo lubie, no ale zeby takie cos, przeciez ja sie w nim nie bujam...ech..szkoda słow....
druga czesc snów to tez cos podobnego tyle ze z nauczycielem od angielskiego (moj drugi ulubiony przedmiot i tego faceta tez lubie) byłam jego...dziewczyną...no normalnie w szkole sie obściskiwalismy...ojaaa...kompletana bzdura...skad ja mam takie sny? czy nie moze mi sie dalej snic co noc Bono tylko jacyś inni faceci do ktorych przeciez wcale nie wzdycham .... |
|
|
|
|
 |
 |
 |
Wysłano: Piątek, 26 Listopada 2004, 22:40 |
|
|
|
co do twojego snu Grusiu uwazam, ze być może to oznacza iż większośc ludzi poprostu nie zna się na dobrej muzyce i słysząc prawdziwie dobre kawałki krzywi sie...w twoim snie z nienawisci do tej piosenki to az chceli cie zabic za to ze ją lubisz...to moje spostrzeżenie  |
|
|
|
|
 |
 |
 |
Wysłano: Niedziela, 28 Listopada 2004, 15:34 |
|
|
|
No bardzo możliwe. Niedawno się kilku osób z budy pytałam, czy słyszeli nową piosenkę R.E.M. to mówili, że nie, albo się pytali co to za zespół
A jak już jestesmy przy dość nieprzyjemnych snach to kiedyś śnił mi się taki. Biegłam przez opustoszałe miasto, żywej duszy... Uciekałam przed wilkami. Było zimno, jeszcze gdzieniegdzie leżały odrobiny śniegu. W końcu zabrakło mi sił, zatrzymałam się. Bydlaki powaliły mnie na chłodną trawę, gryzły, ale nie rozszarpały na strzępy. Jakby sprawdzały mój smak. Wszystkie odeszły, widać im nie smakowałam Poszarpane ubrania były miejscami przesiąknięte krwią... Dziwne, że jeszcze żyłam. Nie mogłam sie jednak podnieść, jakbym przywarła do ziemi. Nagle zobaczyłam, że gdzieś zza rogu, gdzieś za moją głową, wychodzi jeszcze jeden wilk. Podszedł do mnie, powąchał. Rozerwał mi już cąłkiem bluzę na lewym ramieniu i rozpoczął na nim ucztę... Widziałam jak wyrywał zębami strzępy krwawego mięsa. Z mojego ramienia została tylko dolna warstwa skóry. Gdy to zobaczyłam przwróciłam głowę na prawy bok i zamknęłam oczy do wiecznego snu... Teraz widziałam siebie jakby okiem kamery. Ta resztka ramienia... Zakrwawiona, z reszty ręki i tułowa wystawały ścięrna, o dziwo nie było nawet śladu kości czy ztawu, jakby w ogóle ich tma nie miała. Przerażający widok. Zapamiętam go chyba na zawsze... |
|
|
|
|
 |
 |
 |
Wysłano: Wtorek, 30 Listopada 2004, 23:15 |
|
|
|
| jejuuu...jak mi by sie cos takiego śniło to bym chyba zawału dostała, ale na bank bym sie obudziła z krzykiem....straszne...brrrr...ja kiedyś miałam taki makabryczny sen tez z takimi zwierzakami, ze bylam z rodzinką na wsi u cioci i tam na podwórku biegały własnie takie wielkie psy i równie duże koty, my wszyscy staliśmy i patrzelismy jak się ładnie bawią i ganiają, jednak po chwili coś zaczeło sie dziać niedobrego...ów psy i koty nagle zaczęły się wzajemnie zagryzac, o dziwo my nie wiem czemu nie uciekaliśmy gdzies do domu przed nimi tylko dalej wszyscy żeśmy na to patrzyli...i wtedy sfora krwiożerczych bydlaków zaatakowała moją Mamę która stała niedaleko mnie, zaczęły ją gryżć, drapać, rozrywać, ja jak to zobaczyłam chciałam się rzucić do biegu na pomoc Mamie jednak coś mnie trzymało i nie pozwalało sie ruszyć...kompletnie bezsilna wołałam do taty i wujka którzy stali niedaleko zeby uratoali MAmę...ale ku memu zdumieniu oni wcale nie kwapili się do pomocy, wrecz przeciwnie, stali tak dalej i patrzyli się na to wszystko jakby Mama była jakimś gladiatorem pozeranym przez zwierzęta a oni widownią...ja już kompletnie załamana spojrzałam raz jeszcze na Mamę, bydalki pożerały jej ręce, nogi, rozrywały brzuch...łzy leciały mi ciurkiem z oczu niczym wodospady...zostałam skazana na bezsilne patrzenie jak moją Mamusię pożerają dzikie zwierzęta....nie mogłam juz dłuzej znieśc tego widoku i...obudziłam się z krzykiem...to był jeden z najstraszniejszych snów w moim życiu...do dzis jak o nim wspomne przechodzą mnie ciarki... |
|
|
|
|
 |
 |
 |
Wysłano: Piątek, 03 Grudnia 2004, 14:05 |
|
|
|
to bardzo ładne sny macie dziewczynki :D oby tak dalej! mi ostatnio nic ciekawego się nie śni.... kupno soczewek, pływanie w jeziorze i takie tam... ani śladu Bono... :(
Grusia LEAVING NEW YORK jest boskie! nie martw się, Ci którzy nie słyszeli nie wiedzą co tracą :)
Pozdrooowka!!!! |
|
|
|
|
 |
 |
 |
Wysłano: Piątek, 03 Grudnia 2004, 22:35 |
|
|
|
a tym razem to ciągle ostatnio śni mi się Wigilia, dokładnie to ta cudowna chwila rozpakowywania prezentów...Śnię o tym bo mam powód, albowiem dostanę na święta nową płytkę U2 a do tego jeszcze Propagande!!!! Normalnie to bedzie najwspanialszy prezent w moim życiu dlatego tez przez to że ciagle o tym myśle jakie to będzie boskie uczucie ciagle mi sie to śni!!! ale nie mam nic przeciwko temu, chociaz...wolałabym zeby znowu śnił mi się Bono bo cuś ostatnio rzadko sie to trafia....  |
|
|
|
|
|