Zaloguj się, by pozbyć się reklam
Wysłano: Środa, 22 Marca 2006, 17:14 |
|
|
|
Heartland to faktycznie perełka.
Piękny kawałek... |
|
|
|
|
 |
 |
 |
Wysłano: Środa, 22 Marca 2006, 18:13 |
|
|
|
| corso : |
| A czemu nie możesz?? |
kasy na bilet nie mam.
tzn. tak naprawdę to mogę jechać. jakby się uprzeć to wszystko można (i proszę mi tu bez trzaskania drzwiami obrotowymi ). ostatnio w kwestii wyjeżdżania gdziekolwiek, a szczególnie za ocean, nie potrafię zdobyć się nawet na minimum obiektywizmu. stąd pewnie taka moja wypowiedź.
a jeszcze odnośnie country: słyszeliście black rebel motorcycle club? grali fajnego rocka, a ich ostatnia płyta to właśnie country, ale zupełnie pozbawione kowbojskich kapeluszy i machania lassem.
pozdrawiam :)
ps.fajna dyskusja się tu stworzyła. można się sporo dowiedzieć :) |
|
|
|
|
 |
 |
 |
Wysłano: Środa, 22 Marca 2006, 19:33 |
|
|
|
| Atomic_Mario : |
[..]
Wracając do tematu praw człowieka - gdzie jak gdzie ale w USA takie akcenty bardzo były na miejscu. W kraju tym bowiem, mieniącym się cywlizacyjnym pępkiem świata, zapomina się o takich podstawowych ludzkich prawach.
|
Znowu będę pisał nie na temat i znowu bronił Amerykanów. Nie wiem, w czym USA się wyróżnia in minus pod względem poszanowania podstawowych ludzkich praw. Z tego, co wiem, to z USA właśnie płyną pieniądze np. do Afryki i to znacznie bardziej bystrym strumieniem, niż z Europy (która dopiero uważa się za cywilizacyjny pępek świata i faktycznie nim jest przynajmniej, jeśli chodzi o ostatnie tysiąclecia). To USA są ostatnimi czasy najbardziej skore do rezygnacji z zabójczej dla gospodarek trzeciego świata (ale i dla amerykańskich konsumentów) polityki celnej.
Pzdr. |
|
|
|
|
 |
 |
 |
 |
 | | Re: <Daniel84> Za co NIE LUBICIE U2 |
|
 |
Wysłano: Czwartek, 23 Marca 2006, 10:44 |
|
|
|
| Ludzie, powinniście codziennie dziękować Bogu, że to USA sa pępkiem świata, a nie Iran, Rosja czy Chiny ( choć to już pewnie niedługo ). Krytykujcie sobie Amerykanów, walcie w nich, spoko, ale jak się obudzicie z ręką w nocniku, będzie już za późno. Wszyscy powinniśmy stać po stronie Amerykanów, ponieważ Europa jest już do cna zgnuśniała, zramolała, zsocjalizowana, przygnieciona normami, dyrektywami, i polityczną poprawnością. Ten sam proces zresztą zachodzi i w Stanach - co rokuje światu jak najgorzej. Tyle. |
|
|
|
|
 |
 |
 |
Wysłano: Czwartek, 23 Marca 2006, 14:42 |
|
|
|
| JustinHawkins : |
| Ludzie, powinniście codziennie dziękować Bogu, że to USA sa pępkiem świata, a nie Iran, Rosja czy Chiny ( choć to już pewnie niedługo ). Krytykujcie sobie Amerykanów, walcie w nich, spoko, ale jak się obudzicie z ręką w nocniku, będzie już za późno. Wszyscy powinniśmy stać po stronie Amerykanów, ponieważ Europa jest już do cna zgnuśniała, zramolała, zsocjalizowana, przygnieciona normami, dyrektywami, i polityczną poprawnością. Ten sam proces zresztą zachodzi i w Stanach - co rokuje światu jak najgorzej. Tyle. |
Różnie bywa.. ja mieszkałam 6 lat w Kanadzie i byłam 4 miesiące na Florydzie w USA.. sądze, iż są to kraje "policyjne"... W sumie każdy kraj jest specyficzny i ma swoje plusy i minusy... ;)
A żeby nie schodzić z tematu to nie lubie piosenki "Stories for boys".. (jakoś nie może mi wpaść "do ucha") |
|
|
|
|
 |
 |
 |
Wysłano: Czwartek, 23 Marca 2006, 16:33 |
|
|
|
no i widzicie... a ciekawe, jak by to wszystko wyglądało, gdyby to IRLANDIA była takim "pępkiem" świata heheheh  |
|
|
|
|
 |
 |
 |
Wysłano: Czwartek, 23 Marca 2006, 17:34 |
|
|
|
| Patie : |
[..]
Różnie bywa.. ja mieszkałam 6 lat w Kanadzie i byłam 4 miesiące na Florydzie w USA.. sądze, iż są to kraje "policyjne"... W sumie każdy kraj jest specyficzny i ma swoje plusy i minusy... ;)
|
Policyjne ? Co masz na myśli ? A w Chinach byłaś ? :D |
|
|
|
|
 |
 |
 |
Wysłano: Piątek, 24 Marca 2006, 00:54 |
|
|
|
To teraz ja.
Cos z ostatniej trasy koncertowej.
Ameryka Poludniowa. Brazylia. Wiecie ile kosztowaly bilety na U2 ?
Kupe kasy w przeliczeniu na tamtejsze zarobki.
Byla o to nawet niezla zadyma w mediach.
Bo U2 ma za malo pieniazkow zeby zrobic cos od siebie czyli np zagrac .... bezplatny koncert w biedniejszym kraju. The Rolling Stones jakos nie mieli z tym problemu, zrobili bezplatny koncert na PocaCabana w Brazyliii i 2 miliony ludzi to widzialo za darmoche. |
|
|
|
|
 |
 |
 |
 |
 | | Re: <moli> Za co NIE LUBICIE U2 |
|
 |
Wysłano: Piątek, 24 Marca 2006, 10:22 |
|
|
|
Żeby daleko nie szukać..
W Polsce też bilety kosztowały kupę kasy w relacji do realnych zarobków. |
|
|
|
|
 |
 |
 |
Wysłano: Piątek, 24 Marca 2006, 11:15 |
|
|
|
| Moli, z tym, że Stonsom zaproponowano wtedy sporą kasę i dlatego zrezygnowano z płatnych wejściówek... |
|
|
|
|
 |
 |
 |
Wysłano: Piątek, 24 Marca 2006, 12:17 |
|
|
|
| moli : |
To teraz ja.
Ameryka Poludniowa. Brazylia. Wiecie ile kosztowaly bilety na U2 ?
Kupe kasy w przeliczeniu na tamtejsze zarobki.
Byla o to nawet niezla zadyma w mediach.
Bo U2 ma za malo pieniazkow zeby zrobic cos od siebie czyli np zagrac .... bezplatny koncert w biedniejszym kraju. |
O rany, to Wy też powtarzacie te bzdury ? Cóż, przekopiuję moją wypowiedź z innego forum...
Najfajniejsze jest zestawienie tych dwóch zdań:
1) " U2 had been criticized by fans for the high price of the tickets. " ( BTW
" Students could buy tickets for half price " - ja chce do Brazylii !!!!! :D
2) " The demand was unexpected "
Przykro mi, drodzy fani, ale pewnych rzeczy obejść się nie da. Jeśli
zapotrzebowanie na bilety na U2 jest tak duże, że mało co nie doszło do
zamieszek, to znaczy, iż bilety nie tylko muszą być drogie, ale na dodatek
dowodzi to, iż przynajmniej w Brazylii sprzedawane były po cenie ZANIŻONEJ.
Gdyby cena biletów była odpowiednia, chciałoby je kupić tylko tyle ludzi, ile
jest biletów ( oczywiście, idealnie się tego zrównoważyć nie da ). Pisze tam,
iż cena jak na warunki brazylijskie jest " wysoka ", bo najtańszy bilet
kosztuje " 2/3 minimalnego miesięcznego wynagrodzenia ". Otóż nie ma to
najmniejszego znaczenia. Przy ustalaniu ceny biletów należy uwzględniać popyt,
a nie minimalne miesięczne wynagrodzenie. Biletów było 70.000, a " " We
estimate about 100,000 people want tickets and all were buying the 10 ticket
limit." - i co tu ma do rzeczy minimalne wynagrodzenie ? Cena była za niska -
gdyby była za wysoka, popyt byłby mniejszy od podaży, i organizatorom zostałyby
bilety w rękach. Proste, więc proszę się nie rzucać bez sensu. "
Odnośnie Chorzowa: " Gdyby bilety na koncert w Chorzowie były po 5000 zł, na bank by się to nie opłaciło, bo kupiłoby je 10 osób. A gdyby były po 10 zł, kraj stanąłby w ogniu wojny biletowej :D No i
gdzie zmieścić tylu ludzi ? Stadion w Chorzowie ma ograniczoną pojemność, z
drugiej strony nie ma sensu robić koncertów dla 500.000 ludzi, bo przyjemność z
niego będzie miało może 10%. Po zapewne skrupulatnych wyliczeniach
organizatorzy stwierdzili, że najlepsze będą ceny 150, 200 i 300 zł. I co się
okazało ? Wojna biletowa i tak wybuchła, tyle że na mniejszą skalę. Czyli, czy
się to nam podoba czy nie, z ekonomicznego i praktycznego punktu widzenia
również były zbyt tanie. Nie ma tu miejsca na altruizm czy wielkie serce.
Mnóstwo ludzi chce mnóstwa biletów, trzeba więc ustalać wysokie ceny, także po
to, żeby się nie pozabijali :) Następnym razem, kiedy U2 przyjedzie, wykup
10.000 biletów, i rozdawaj je za darmo przed Empikiem. Pięciu minut nie
przeżyjesz, i na dodatek wywołasz zamieszki :D "
Odnośnie " darmowych " Rolling Stonesów - U2 ponoć chcieli 2 miliony dolców za
" darmowy " koncert w Gdyni. Podejrzewam, że RS wzięli podobną kasę za ten koncert na COPAcabana. A czy ktoś się zastanowił, że może lepiej byłoby te pieniądze wydać na pomoc biednym ? Co ? No więc właśnie. Pozdrowienia |
|
|
|
|
 |
 |
 |
Wysłano: Piątek, 24 Marca 2006, 14:21 |
|
|
|
ja w koncercie RS na Copacabana widzę poprostu świetne zagranie - taki wystep to rewelacyjna promocja dla miasta i tyle.
A bilety też nie moga byc po 10zł. U2 to nie tylko 4 facetów, ale cała wielka ekipa. Ci ludzie też z czegoś muszą życ - jak napisał wczesniej ktorys z Forumowiczów. |
|
|
|
|
 |
 |
 |
Wysłano: Piątek, 24 Marca 2006, 16:02 |
|
|
|
| JustinHawkins : |
Odnośnie " darmowych " Rolling Stonesów - U2 ponoć chcieli 2 miliony dolców za
" darmowy " koncert w Gdyni. Podejrzewam, że RS wzięli podobną kasę za ten koncert na COPAcabana. A czy ktoś się zastanowił, że może lepiej byłoby te pieniądze wydać na pomoc biednym ? Co ? No więc właśnie. Pozdrowienia |
Nie tylko Gdańsku odmówili, Bratysława negocjowała, ale za mało zaoferowała. |
|
|
|
|
 |
 |
 |
Wysłano: Piątek, 24 Marca 2006, 19:00 |
|
|
|
| Max : |
[..]
Nie tylko Gdańsku odmówili, Bratysława negocjowała, ale za mało zaoferowała. |
Ale słyszałem, że Bratysława chciała normalnego koncertu, płatnego ? |
|
|
|
|
 |
 |
 |
Wysłano: Piątek, 24 Marca 2006, 19:03 |
|
|
|
| kmnd_rybnik : |
A bilety też nie moga byc po 10zł. U2 to nie tylko 4 facetów, ale cała wielka ekipa. Ci ludzie też z czegoś muszą życ - jak napisał wczesniej ktorys z Forumowiczów. |
Masz absolutną rację. Na cenę biletów ma wpływ oczywiście wiele czynników, ale duży popyt ( a na koncerty U2 jest naprawdę duży ) generalnie wymusza raczej ich ( cen ) podnoszenie, a nie obniżanie :) Pozdrowienia. |
|
|
|
|
 |
 |
 |
Wysłano: Piątek, 24 Marca 2006, 19:07 |
|
|
|
| JustinHawkins : |
[..]
Ale słyszałem, że Bratysława chciała normalnego koncertu, płatnego ? |
Tak, chciała normalny. Z tego co w prasie pisali to oferowali 1mln $ ale nie pomogło a szkoda. |
|
|
|
|
 |
 |
 |
Wysłano: Piątek, 24 Marca 2006, 19:18 |
|
|
|
| Max : |
[..]
Tak, chciała normalny. Z tego co w prasie pisali to oferowali 1mln $ ale nie pomogło a szkoda. |
To fakt, szkoda. Może następnym razem. |
|
|
|
|
 |
 |
 |
Wysłano: Środa, 29 Marca 2006, 15:56 |
|
|
|
Mimo calej mojej milosci do tego zespolu, trzy przyczyny ktore sprawiaja, ze ich "nie lubie"
1. dwa ostatnie albumy: za dalekie pojscie w strone stricte muzyki pop; dla mnie u2 to bedzie zawsze zespol rockowy. Ok, cieszylam sie jak eksperymentowali z nowoczesna muzyka elektroniczna na Zooropie czy Pop, ale w tamtych czasach to byla jeszcze jakas innowacja muzyczna, a dzis raczej utwory jak "Stuck in the moment" czy "A man and a woman" - wygladzone pop-piosenki, nie sprawiaja, ze skacze po ich przesluchaniu z radosci w gore..
2. kolaboracje z artystami sceny hip hopowej..
Nie mam nic przeciwko wspolpracy u2 z innymi artystami, ale blagam.. - jest tylu dobrych nowych czy to starszych artystow, z ktorymi bono moglby nagrac kawalki zamiast odswiezac stare przeboje z raperami..
Tak marzy mi sie na dzien dzisiejszy jakis dobry numer napisany/nagrany przez u2 i jakas inna legende rocka w duecie (ze nie wpomne o tak pieknym i ambitnym utworze wykonywanym przez Bono & Clannad - moze nie legenda rocka.. - ale az milo sie slucha ), a raptem majac juz za soba Wyclef Jeana, otrzymujemy "One" z Mary J.Blige..
3. jako ze moim drugim ukochanym zespolem po u2 jest Depeche Mode, to jeden plus na ich korzysc: latwiej i przyjemniej sie przy nich tanczy na parkiecie niz przy u2 Mozecie sie nie zgadzac, ale wedlug mnie u2 nie jest zespolem, przy ktorego utworach mozna jakos rytmicznie sie poruszac na parkiecie, no chyba ze skakac w rytm perkusji Larrego ale o tzw. "pogo" tu nie mowie  |
|
|
|
|
 |
 |
 |
Wysłano: Środa, 29 Marca 2006, 18:01 |
|
|
|
Uwaga, słynny niewychowany cham, Justin Hawkins, znów się będzie czepiał :D O gustach się oczywiście nie rozmawia - ale od tego są fora, żeby rozmawiać o gustach, nie ? :D
>dwa ostatnie albumy: za dalekie pojscie w strone stricte muzyki pop;
O tak, np. w Vertigo. Racja, są tam niby takie bardziej popowe kawałki - ale " dalekie " pójście ? Przesaaaaada.
>Ok, cieszylam sie jak eksperymentowali z nowoczesna muzyka elektroniczna na >Zooropie czy Pop, ale w tamtych czasach to byla jeszcze jakas innowacja muzyczna,
Innowacja ? Chyba dla nich samych. Fajnie się czyta te opowieści, jak to podczas sesji Pop Flood puszczał im różnych wykonawców elektronicznych, a zespół na bazie tego, co usłyszał klecił swoje kawałki :D
>otrzymujemy "One" z Mary J.Blige..
Oj, to faktycznie bolało ( auuuuuu! ). Tu nie ironizuje, faktycznie tragedia.
> jako ze moim drugim ukochanym zespolem po u2 jest Depeche Mode, to jeden plus na >ich korzysc: latwiej i przyjemniej sie przy nich tanczy na parkiecie niz przy u2
Ejże, no to dlaczego się burzysz, jak U2 idą w stronę popu ? :)
>Mozecie sie nie zgadzac, ale wedlug mnie u2 nie jest zespolem, przy ktorego utworach >mozna jakos rytmicznie sie poruszac na parkiecie, no chyba ze skakac w rytm perkusji
W utworach U2 zawsze bardzo ważny był rytm. Ale tak, U2 nie są zespołem popowym, nie są zespołem tanecznym, ich muzyka nie służy do tańca. W tym rzeczywiście Depeche Mode są lepsi :D:D ( choć, Bogiem a prawdą, DM to wiele więcej niż tylko " muzyka do tańca "... ). Pozdrowienia. |
|
|
|
|
 |
 |
 |
Wysłano: Środa, 29 Marca 2006, 19:02 |
|
|
|
Co do popu na ostatnich płytach: przewracają mnie takie opinie. U2 to nie pop! Jedna czy dwie piosenki "niby-pop" o niczym nie świadczą.
A co do Mary J. Blidge: tylko to ->  |
|
|
|
|
Własna firma||wesele okolice Warszawy
| tapety ścienne
| parkietu dębowego
| Ochrona osób i mienia
| togro.p
Kopiowanie i rozpowszechnianie materiałów w całości lub części jest niedozwolone. Wszelkie informacje zawarte w tym miejscu są chronione prawem autorskim.
|