Wysłano: Sobota, 23 Lipca 2005, 13:55 |
|
|
|
Pablos : |
Po przeczytaniu wstępu (dot. występu Live Aid 1985), aż sobie włączyłem filmik. I zupełnie inaczej się to teraz oglądało. Teraz czułem tą presję czasu (biegający ludzie za sztabu, porozwieszane zegary)
Moim zdaniem U2 i tak by nie zdążyli zagrać Pride. W 10 minucie występu (a każdy wykonawca miał 15 minut) dopiero byli w połowie "normalnego" Bad.
Jednak mamy tu chyba 12 minutową wersję i rzeczywiście ta szamotanina Bono z ochroną wyglądała żałośnie. Bono starał się jak mógł z tego wybrnąć i po części mu się to udało.
I jeszcze ten skok ze sceny. Kurczę facet był szybki, odważny, sprawny i szalony. Ale to wszyscy wiemy!
Z jednym się nie zgadzam. To nie był wieczór U2. To nie o niech się najwięcej mówiło po tym koncercie. Tak tylko piszą w ksiązkach czy artukułach o U2. Dziś można tak pisać, bo U2 to dziś największy zespół z tych co wtedy zagrali. Dziś takie opinie są bezpieczne, ale gdyby U2 nie stali się popularni, to dziś nikt by ich nie wymieniał w pierwszym rzędzie wśród uczestników
Obiektywnie rzecz ujmując najlepszy, najbardziej zapadający w pamięć ludzi koncert dali Queen. |
masz filmik z live aid?? moze umiescilbys na YSI co?? proszeeeee i jeszcze gdybys spakowal... :] |
|
|
|
|
 |
 |
 |
Wysłano: Sobota, 23 Lipca 2005, 15:32 |
|
|
|
rock4321 : |
a ja myslałem ze sobie wykrzesam ze skarboneczki kase na "Bono święty i grzeszny" bo tania nawet 21 zł w merlinie, to widze że jakoś jej nie polecacie.... może poczekać i uzbierać na propagande? Fajna jest "propaganda"?? jak sądzicie |
moim zdaniem nawet sie nie zastanawiaj czy kupic Propagande...to jest obowiazek kazdego fana! dla mnie inne ksiazki o U2 nie dorastaja jej do piet |
|
|
|
|
 |
 |
 |
Wysłano: Sobota, 23 Lipca 2005, 16:13 |
|
|
|
velvetova : |
[..]
moim zdaniem nawet sie nie zastanawiaj czy kupic Propagande...to jest obowiazek kazdego fana! dla mnie inne ksiazki o U2 nie dorastaja jej do piet |
ja nie mam żadnej książki o u2. no i właśnie się zastanawiam czy może sobie nie kupić jakiejś. ale chyba nie będzie to "Bono: Święty i Grzeszny" - po tym co tu przeczytałam wydaje mi się, że nie warto. tylko teraz nie wiem czy lepsza "Propaganda" czy może zbierać kasę na "Bono in conversation"
pzdr |
|
|
|
|
 |
 |
 |
Wysłano: Sobota, 23 Lipca 2005, 16:16 |
|
|
|
Ja kupiłem sobie tydzień temu Propagandę i Bono: Święty i Grzeszny. Powiem, że Propaganda jest lepsza. Są to super książki w ogóle. Nic dodać nic ująć.
PS: Myślałem, że książka o Bono będzie droższa,a ona kosztowała 20zł  |
|
|
|
|
 |
 |
 |
Wysłano: Sobota, 23 Lipca 2005, 16:23 |
|
|
|
no ja niestety nie potrafie na tyle angielskiego zeby zrozumiec "Bono in conversation" wiec musze czekac na tlumaczenie ewentualnie wersje niemieckojezyczna... |
|
|
|
|
 |
 |
 |
Wysłano: Sobota, 23 Lipca 2005, 16:24 |
|
|
|
ja dostałam Propagandę pod choinkę no i polecam jak najabardziej !!! |
|
|
|
|
 |
 |
 |
 |
 | Re: <Bombel> U2 książkowo |
|
 |
Wysłano: Sobota, 23 Lipca 2005, 18:24 |
|
|
|
'Propaganda' to, jak na razie, najlepsza książka o U2, jaka wpadła w moje ręce (a czytałam ją i "Bono- ŚiG" )- nie dość, że ładnie wydana, to jeszcze, że tak powiem, niekonwencjonalna.
Polecam  |
|
|
|
|
 |
 |
 |
Wysłano: Sobota, 23 Lipca 2005, 19:02 |
|
|
|
ja natomiast chcialam polecic ksiazke autorstwa Billa Flanagan'a "U2 - AT THE END OF THE WORLD" - jest to nie tlumaczona (chyba) na polski 525-stronnicowa ksiega opisujaca glownie czasy ZOO TV aczkolwiek nie wiem czy tylko ta trase, bo jeszcze nie skonczylam jej czytac. Wydana niemal tak samo jak "Bono..." tylko w innym formacie-malo zdjec :(. Zawiera natomiast mnostwo dialogow i anegdot pisanych przez faceta ktory dluzszy czas jezdzil z U2 po swiecie^^.
Dla zaineteresowanych- na pewno mozna ja kupic na Amazon.com, a gdzie indziej nie wiem. Ja szczesliwym trafem spotkoalam jeden jedyny egzeplarz we wroclawskiej, malo znanej ksiegarni w Rynku. W Empiku raczej jej nie ma, no przynajmniej nie we wroclawkim.
Tak sie tylko pochwalic chcialam ^.^*...
Pozdrawiam^^ |
|
|
|
|
 |
 |
 |
Wysłano: Sobota, 06 Sierpnia 2005, 11:06 |
|
|
|
Cytat: |
Aleksander Mitic, wspołautor książki "BONO:The Puppet" (marionetka Bono), ktora ma sie ukazac w przyszłym miesiacu w Stanach, nazywa wokalistę :"okazja do zdjecia", bo kazdy przywodca polityczny chetnie pozuje z gwiazdorem, by potem pochwalic sie swoja otwartoscia |
wdł Newsweeka, 03.07.2005
książeczka już się ukazała... Marionetka Bono
znowu się komuś nie podobało,że Hewson jest zaangażowany politycznie
a przecież oto własnie chodzi! Bono, korzystając ze sowjej pozycji w świecie, mówi o ważnych tematch: równości religii, pomocy najbardziej potrzebującym, kwestii pokoju na świecie! robi co może, bo wierzy, ze muzyka może zmienic świat! w Dzienniku Zachodnim także pojawiła się krytyka:
Cytat: |
[...] Ja mam mieszane uczucia: koncert był wspaniały, ale...chodzi o dosłowność, która zawsze była wrogiem sztuki: symbole wiary na telebimie, flaga Solidarności, Blair i Michael Jackson oraz inne wizualizacje ideologii walki o wolność, miłość i braterstwo. Gdybym chiała być cyniczna i niesprawiedliwa, powiedziałabym, że Bono podczas piosenki o Ameryce zaprezentował nam (w dopiero co ubranej nowej kurteczce(SIC!) ) wspaniałe widowisko! [...] w opasce na oczach w dramatycznej meczeskiej pozie malowniczo cierpiał za miliony. konkretnie za 1,5 mln $. Trzeba jednak być sprawiedliwym. Bono od lat udowadnia, że walka o prawo do wolnosci, pokoju na śwecie i poszanowaniu ludzkiej godnosci to najwazniejsze wedlug niego wartosci. Moze więc zbyt nachalne epatowanie podczas komercyjnych koncertow słuszną przeciez ideologią ulepszania swiata to jedyny sposob na pokzazanie problemu i przezwyciezenie obojetnosci ludzkiej? |
Jolanta Gowin
Dziennik Zachodni , 7 lipca 2005r
teraz czekam na wasze opinie  |
|
|
|
|
 |
 |
 |
Wysłano: Sobota, 06 Sierpnia 2005, 11:18 |
|
|
|
kmnd_rybnik : |
znowu się komuś nie podobało,że Hewson jest zaangażowany politycznie
a przecież oto własnie chodzi! Bono, korzystając ze sowjej pozycji w świecie, mówi o ważnych tematch: równości religii, pomocy najbardziej potrzebującym, kwestii pokoju na świecie! robi co może, bo wierzy, ze muzyka może zmienic świat!
teraz czekam na wasze opinie  |
To niech wybierze, albo jedno albo drugie...
a z muzyką ma coraz mniej do czynienia poprzez swoje polityczne zaangażowania. |
|
|
|
|
 |
 |
 |
Wysłano: Sobota, 06 Sierpnia 2005, 11:59 |
|
|
|
Max : |
To niech wybierze, albo jedno albo drugie...
a z muzyką ma coraz mniej do czynienia poprzez swoje polityczne zaangażowania. |
no wlasnie...boje sie ze kiedys dojdzie do tego że Bono calkowicie zaangazuje sie w działalnosc polityczną i zrezygnuje z muzyki ...a to by bylo straszne  |
|
|
|
|
 |
 |
 |
Wysłano: Sobota, 06 Sierpnia 2005, 12:12 |
|
|
|
Max : |
[..]
To niech wybierze, albo jedno albo drugie...
a z muzyką ma coraz mniej do czynienia poprzez swoje polityczne zaangażowania. |
Taaaa, tylko że to nie jest takie proste bo 'z czegoś w końcu trzeba żyć' (to byl sarkazm). Muzyka na razie przynajmniej nie ucierpiala tak strasznie z powodu zaangażowania Bono. Sa jednak dwie strony tego medalu, nikt nie ma chyba watpliwości, ze to co robi Bono jest potrzebne i jak najbardziej sluszne, ale i jest w tym troche hipokryzji. Zanim mnie zbesztacie to cóż, komentarza nie wymaga chyba to, że gloszenie hasel o biedzie i nierówności panujacej na świecie, wyciska lzy w oczach tysiecy ludzi, ale nie przeszkadza w zgarnianiu podczas jednego weekendu w Dublinie 17 mln euro... No taa, zaslużonych jak najabrdziej, ale da sie chyba zauważyć pewne 'nieścislości'... To jest po prostu inny świat, świat showbiznesu, niektórym często sie wydaje że nieskazitelny, jednak tak nie jest, nawet w przypadku kogos tak wielkiego jak Bono. |
|
|
|
|
 |
 |
 |
Wysłano: Sobota, 06 Sierpnia 2005, 14:32 |
|
|
|
Max : |
[..]
To niech wybierze, albo jedno albo drugie...
a z muzyką ma coraz mniej do czynienia poprzez swoje polityczne zaangażowania. |
moim zdaniem swietnie mu wychodzi łączenie muzyki z polityką... zresztą wątpię, czy kiedys zrezygnuje z muzyki/polityki, bo za bardzo sobie "ukochał" obie dziedziny... z jednej strony zarabia miliony, z drugiej strony walczy o miliony dla najbiedniejszych - w ten sposób zachowuje równowagę... i jest pewnosc że pomoc i zaangażownia w przypadku Bono to nie chwyt reklamowy, który ma za zadanie głosić jego dobrodusznośc i miłosierdzie
pozdrawiam  |
|
|
|
|
 |
 |
 |
Wysłano: Sobota, 06 Sierpnia 2005, 15:04 |
|
|
|
kmnd_rybnik : |
[..]
moim zdaniem swietnie mu wychodzi łączenie muzyki z polityką... zresztą wątpię, czy kiedys zrezygnuje z muzyki/polityki, bo za bardzo sobie "ukochał" obie dziedziny... z jednej strony zarabia miliony, z drugiej strony walczy o miliony dla najbiedniejszych |
- w ten sposób zachowuje równowagę... i jest pewnosc że pomoc i zaangażownia w przypadku Bono to nie chwyt reklamowy, który ma za zadanie głosić jego dobrodusznośc i miłosierdzie
pozdrawiam [/quote]
oj w wielkim błędzie jesteś, wielkim....
za jakiś czas to zrozumiesz.
pozdrowionka:) |
|
|
|
|
 |
 |
 |
Wysłano: Sobota, 06 Sierpnia 2005, 17:33 |
|
|
|
Max : |
[..]
oj w wielkim błędzie jesteś, wielkim....
za jakiś czas to zrozumiesz.
pozdrowionka:) |
może jestem w błędzie, ale wole wierzyc, że Bono jest innych od setek gwiazdek, ktore adoptują dzieci z innych krajow i fotografuja sie z nimi na kazdym rogu ulicy lub chetnie fotografuja sie z biednymi, chorymi w szpitalach dbajac, by te zdjecia obiegly swiat dookola
moze bedziemy mieli okazje wymienic sie spostrzezeniami za jakis czas ;)
pozdrawiam |
|
|
|
|
 |
 |
 |
Wysłano: Sobota, 06 Sierpnia 2005, 17:39 |
|
|
|
kmnd_rybnik : |
[..]
może jestem w błędzie, ale wole wierzyc, że Bono jest innych od setek gwiazdek, ktore adoptują dzieci z innych krajow i fotografuja sie z nimi na kazdym rogu ulicy lub chetnie fotografuja sie z biednymi, chorymi w szpitalach dbajac, by te zdjecia obiegly swiat dookola
moze bedziemy mieli okazje wymienic sie spostrzezeniami za jakis czas ;)
pozdrawiam |
Z tymi zdjęciami też nie byłbym taki pewien odnośnie Boniasa. Tez mam taką nadzieję, na konwersację za czas jakiś.
pozdr |
|
|
|
|
 |
 |
 |
Wysłano: Sobota, 06 Sierpnia 2005, 19:30 |
|
|
|
Ponad tydzień poszukiwań na marne Wie może ktoś z Was czy książka Billa Flanagan'a "U2 - At the end of the world" jest dostępna w którejś z polskich księgarni?
Internet przeszukany, obszedłem większośc księgarni w 3mieście, znajomi szukali dla mnie w Łodzi i kilku innych miastach i żadnych rezultatów - czy jedynym miejscem gdzie można ją kupic to amazon.com ?
A może ktoś z Was ma przypadkiem 2 egzemplarze i chciałby jeden odsprzedac ?  |
|
|
|
|
 |
 |
 |
Wysłano: Sobota, 06 Sierpnia 2005, 19:46 |
|
|
|
matri : |
Ponad tydzień poszukiwań na marne Wie może ktoś z Was czy książka Billa Flanagan'a "U2 - At the end of the world" jest dostępna w którejś z polskich księgarni?
Internet przeszukany, obszedłem większośc księgarni w 3mieście, znajomi szukali dla mnie w Łodzi i kilku innych miastach i żadnych rezultatów - czy jedynym miejscem gdzie można ją kupic to amazon.com ?
A może ktoś z Was ma przypadkiem 2 egzemplarze i chciałby jeden odsprzedac ?  |
W żadnej z polskich niestety :((( Pozostaje amazon.com... Ale ja znowu poluję na książkę "U2 Live", która na amazonie jest w niesamowitej promocji z książką U2 Show :)
http://www.amazon.com/exec/obidos/tg/detail/-/0711991987/qid=112335032 6/sr=8-4/ref=pd_bbs_sbs_4/102-9922746-0981727?v=glance&s=books&n=50784 6
Tylko nie wiem czy tu nie ma jakiegoś haczyka ;) |
|
|
|
|
 |
 |
 |
Wysłano: Niedziela, 07 Sierpnia 2005, 17:26 |
|
|
|
kmnd_rybnik : |
W Dzienniku Zachodnim także pojawiła się krytyka:
Cytat: |
[...] Ja mam mieszane uczucia: koncert był wspaniały, ale...chodzi o dosłowność, która zawsze była wrogiem sztuki: symbole wiary na telebimie, flaga Solidarności, Blair i Michael Jackson oraz inne wizualizacje ideologii walki o wolność, miłość i braterstwo. Gdybym chiała być cyniczna i niesprawiedliwa, powiedziałabym, że Bono podczas piosenki o Ameryce zaprezentował nam (w dopiero co ubranej nowej kurteczce(SIC!) ) wspaniałe widowisko! [...] w opasce na oczach w dramatycznej meczeskiej pozie malowniczo cierpiał za miliony. konkretnie za 1,5 mln $. Trzeba jednak być sprawiedliwym. Bono od lat udowadnia, że walka o prawo do wolnosci, pokoju na śwecie i poszanowaniu ludzkiej godnosci to najwazniejsze wedlug niego wartosci. Moze więc zbyt nachalne epatowanie podczas komercyjnych koncertow słuszną przeciez ideologią ulepszania swiata to jedyny sposob na pokzazanie problemu i przezwyciezenie obojetnosci ludzkiej? |
Jolanta Gowin
Dziennik Zachodni , 7 lipca 2005r
teraz czekam na wasze opinie  |
Zgadzam się z ta recenzją. Dosłownośc nieco ocierająca się infantylność. Muzyka znakomita, ale otoczka tania i w zasadzie nie pobudzająca do żadnych przemysleń. Może ktoś oglądając na deklarację praw człowieka na kocercie pomyśli, że naświecie jest tyle zła.. ale co z tego? |
|
|
|
|
 |
 |
 |
Wysłano: Niedziela, 07 Sierpnia 2005, 19:11 |
|
|
|
co do doslownosci i infantylnosci. czy np. tytul 'how to dismantle an atomic bomb' czy 'love and peace or else' nie sa nieco infantylne? moga takie sie wydawac, ale przeciez nie sa uzyte ot tak sobie i uwazam ze maja swoje uzasadnienie[a moze wybrali takie nazwy poprostu z przekory?]. czy silic sie na metafory i wielkie patetyczne hasla? czy nie lepiej mowiac o konfliktach/religii/tudziez innych problemach swiata uzywac prostych slow niz jakichs wydumanych stwierdzen?
co do mieszania sie Bono do polityki to jednak rzyczulbym sobie zeby jednak rzucil to w cholere. i zabral sie znowu powaznie za muzyke. [1 album na 4-3 lata?!] |
|
|
|
|
z nadrukiem torby papierowe Piła
Kopiowanie i rozpowszechnianie materiałów w całości lub części jest niedozwolone. Wszelkie informacje zawarte w tym miejscu są chronione prawem autorskim.
|