Zaloguj się, by pozbyć się reklam
Wysłano: Poniedziałek, 26 Września 2005, 09:38 |
|
|
| little_wild_girl |
| Nałogowy uczestnik vip |

|
| |
Użytkownik #187
|
|
| Posty: 2741 |
[ Osobista Galeria ] |
|
|
 |
 |
 |
|
Dziecko prawdę ci powie.
Ostatnio, gdy byłam u siedmioletniego kuzyna, wzięłam ze sobą płyty U2 dla umilenia czasu. Włączyłam Boy‘a, na co kuzyn: „Wyłącz to. Jak można tego słuchać, wszystkie piosenki są takie same.”
To samo powiedział o ATYCLB i tylko o tych płytach, więc myślę, że nie ma się o co spierać.  |
|
|
|
|
 |
 |
 |
Wysłano: Poniedziałek, 26 Września 2005, 11:10 |
|
|
|
To co jest dla mnie genialne w U2 to fakt, że oni nie stoją w miejscu nie nagrywają następnej płyty podobnej do poprzedniej ale płyną na fali inspiracji ciągle zmieniając się i "ewoluując". Dla mnie Boy, Joshua, ATYCLB czy HTDAAB są tak samo dobrymi płytami i bez sensu są porównania, że jedna jest lepsza od drugiej bo to zupełnie inne płyty ale każda jest na swój sposób niesamowita i ma w sobie to coś . Kiedyś już był taki wątek o "najlepszej płycie U2" i wynikło z niego tylko (albo aż tyle) że nie ma najlepszej płyty U2 - wszystkie są tak samo dobre - na tym włąśnie polega fenomen muzyki tych 4 gości z Dublina  |
|
|
|
|
 |
 |
 |
Wysłano: Poniedziałek, 26 Września 2005, 13:49 |
|
|
| Atomic_Mario |
| Nałogowy uczestnik |

|
| |
Użytkownik #1798
|
|
| Posty: 2826 |
[ Osobista Galeria ] |
|
|
 |
 |
 |
|
Nie należę do pokolenia ATYCLB - moją pierwszą płytą był Pop. Potrafię jednak docenić również ATYCLB.
Oceniając tą płytę nie możemy tracić z oczu kontekstu w jakim powstała. Zespół u schyłku lat 90 miał za sobą 4 płyty w tej dekadzie o mocno eksperymentalnym brzmieniu, często ocierający się o gatunki dalekie od rocka. Do tego jeszcze dwie mega gigantyczne trasy koncertowe, będące wielkimi wydarzeniami artystycznymi komercyjnymi.
Po kilkuletnich eksperymentach zespół zdecydował się na wydanie płyty bardzo nie jednorodnej. Większość docenia 4 pierwsze kawałki z tej płyty. Tymczasem dla mnie fenomenalna jest pozostała część albumu - proste kawałki o bardzo intymnej atmosferze. Utwory mówiące o rzeczach wielkich i o małych. Płyta jest dlatego dla mnie świetnym połączeniem kwałków pełnych energii z bardziej stonowanymi, refleksyjnymi i poetyckimi utworami. Myślę, że charakter tej płyty wynika ze zmęczenia zespołu tymi ciągłymi eksperymentami, chcieli wydać płytę bardziej osobistą a zarazem z dużą dawką optymizmu.
Płyta nie jest podobna do niczego co wcześniej zrobli. Dlatego świadczy o kreatywności zespołu. O tym, że celowo chcieli, żeby ta płyta miała prosty przekaz, bez zbędnych trików i zabaw z dzwiękiem, pokazała trasa Elevation Tour. Trasa gdzie najważniejsza była muzyka a nie wielkie telebimy i gigantyzm przekazu.
ATYCLB jest dla mnie płytą bardzo osobistą, ponieważ świetnie wkomponowała się w moje życie. Dla tych którzy jeszcze się do niej nie przekonali apeluję o danie jej szansy. Po prostu trzeba odkryć przekaz tej płyty i zrozumieć czym jest. |
|
|
|
|
 |
 |
 |
Wysłano: Poniedziałek, 26 Września 2005, 15:22 |
|
|
|
| Atomic_Mario : |
Nie należę do pokolenia ATYCLB - moją pierwszą płytą był Pop. Potrafię jednak docenić również ATYCLB.
Oceniając tą płytę nie możemy tracić z oczu kontekstu w jakim powstała. Zespół u schyłku lat 90 miał za sobą 4 płyty w tej dekadzie o mocno eksperymentalnym brzmieniu, często ocierający się o gatunki dalekie od rocka. Do tego jeszcze dwie mega gigantyczne trasy koncertowe, będące wielkimi wydarzeniami artystycznymi komercyjnymi.
Po kilkuletnich eksperymentach zespół zdecydował się na wydanie płyty bardzo nie jednorodnej. Większość docenia 4 pierwsze kawałki z tej płyty. Tymczasem dla mnie fenomenalna jest pozostała część albumu - proste kawałki o bardzo intymnej atmosferze. Utwory mówiące o rzeczach wielkich i o małych. Płyta jest dlatego dla mnie świetnym połączeniem kwałków pełnych energii z bardziej stonowanymi, refleksyjnymi i poetyckimi utworami. Myślę, że charakter tej płyty wynika ze zmęczenia zespołu tymi ciągłymi eksperymentami, chcieli wydać płytę bardziej osobistą a zarazem z dużą dawką optymizmu.
Płyta nie jest podobna do niczego co wcześniej zrobli. Dlatego świadczy o kreatywności zespołu. O tym, że celowo chcieli, żeby ta płyta miała prosty przekaz, bez zbędnych trików i zabaw z dzwiękiem, pokazała trasa Elevation Tour. Trasa gdzie najważniejsza była muzyka a nie wielkie telebimy i gigantyzm przekazu.
ATYCLB jest dla mnie płytą bardzo osobistą, ponieważ świetnie wkomponowała się w moje życie. Dla tych którzy jeszcze się do niej nie przekonali apeluję o danie jej szansy. Po prostu trzeba odkryć przekaz tej płyty i zrozumieć czym jest. |
Ja również jestem z pokolenia Pop, od Popa wszystko się zaczęło ale nie o tym chciałem napisać
ATYCLB dla mnie jest płytą bardzo komercyjną, utwory są bardzo podobne do siebie i podobne do wszystkiego co leci na MTV. Brakuje tej werwy, zabawy dziękiem, polotu. Edge przed jej wydaniem odgrażał się że wydadzą bardzo rockową płyte, że wracają do korzeni a wyszło to co wyszło. Wydaje mi się że po tym jak krytycy zjechali Pop'a chłopakom odechciało się eksperymentów i nagrali płyte która poprostu będzie się sprzedawać bo została wydana pod szyldem U2.
Soundtrack do M$H jest moim zdaniem bardziej intymny i poruszający niż ATYCLB a to tylko muzyka do filmu |
|
|
|
|
 |
 |
 |
Wysłano: Poniedziałek, 26 Września 2005, 17:11 |
|
|
| Atomic_Mario |
| Nałogowy uczestnik |

|
| |
Użytkownik #1798
|
|
| Posty: 2826 |
[ Osobista Galeria ] |
|
|
 |
 |
 |
|
| o_kurcze : |
[..]
Ja również jestem z pokolenia Pop, od Popa wszystko się zaczęło ale nie o tym chciałem napisać
ATYCLB dla mnie jest płytą bardzo komercyjną, utwory są bardzo podobne do siebie i podobne do wszystkiego co leci na MTV. Brakuje tej werwy, zabawy dziękiem, polotu. Edge przed jej wydaniem odgrażał się że wydadzą bardzo rockową płyte, że wracają do korzeni a wyszło to co wyszło. Wydaje mi się że po tym jak krytycy zjechali Pop'a chłopakom odechciało się eksperymentów i nagrali płyte która poprostu będzie się sprzedawać bo została wydana pod szyldem U2.
Soundtrack do M$H jest moim zdaniem bardziej intymny i poruszający niż ATYCLB a to tylko muzyka do filmu |
Rzeczywiście ATYCLB nie jest plytą z tak dużą dozą eksperymentów muzycznych, improwizacją i poszukiwaniem nowego brzmienia, jak Achtung Baby, Zooropa czy Pop. Z drugiej strony nie dziwię się, że zespól postanowił trochę zastopować i powrócić do prostego brzmienia, bez elektronicznych ozdobników. Jak już pisałem płyta jest dla mnie krokiem naprzód zespołu, ponieważ trudno ją porównać do czegokolwiek stworzonego przez nich wcześniej. Kolejny dowód tego za co cenię ten zespół - ciągłe metamorfozy.
Co do komercyjności płyty - ta płyta ma dwie zupełnie różne strony. Pierwsza - wielka czwórka hitów (Beautiful Day, Stuck in the Moment, Elevation, Walk On) będących siłą napędową tej płyty, także komercyjną. Uważam, że każdy z tych utworów jest również bardzo wartościowy artystycznie.
Druga część płyty ma zupełnie inne oblicze. Określiłbym je bardzo kameralnymi. Moim zdaniem utwory te nie mają zbytniej wartości komercyjnej a nagrywając je zespół zdecydował się na dość duże ryzyko. Zapropnowana przez zespół taka forma artystycznego przekazu trafia do mnie jak najardziej. Jest to jednak jak najbardziej moje subiektywne odczucie. Dla mnie czymś niesamowitym jest możliwość słuchania tak osobistych i intymnych utworów mająć w pamięci to, że kilka lat przed ich nagraniem ten sam zespół zniewalał stadionową widownię gigantyzmem Zoo Tv i Pop Martu.
Musimy równiez pamiętać, że U2 jako artyści mają prawo wyrażać się przez muzykę. Ja wierzę, że to co znalazło się na tej płycie jest odbiciem ich autentycznych przeżyć z tego okresu.
Dla mnie ten album ma ogromny potencjał energetyczny. Wszystkim którzy przeżywają ciężkie chwile polecam własnie tą płytę, gdyż jest w niej bardzo dużo otymizmu. Może Ci którzy jeszcze się do tej płyty nie przekonali musza poczekać na ten odpowiedni moment? Sam do niektórych płyt U2 musiałem dojrzeć. Na przykład Boya tak do końca odkryłem dopiero przy okazji Vertgo Tour, która to trasa odświeżyła te stare kawałki.
Napewno nie polecam zachowania jednego z naszych forumowych kolegów, który mniej lubiane płyty U2 wymienia ze znajomymi na inne płyty. W ten sposób zamyka się na możliwośc odkrycia czegoś, co się z góry przekreśliło. |
|
|
|
|
 |
|
 |
Perfumeria online woda perfumowana perfumy zapachy damskie męskie||posadzki betonowe
| druk offsetowy
| beton Piaseczno
| Producent parkietów dębowych
| sala weselna
Kopiowanie i rozpowszechnianie materiałów w całości lub części jest niedozwolone. Wszelkie informacje zawarte w tym miejscu są chronione prawem autorskim.
|