Forum Dyskusyjne
Zaloguj Rejestracja Szukaj Forum dyskusyjne

Forum dyskusyjne -> Inne -> W kobiecym gronie -> Tak po babsku!!! Idź do strony 1, 2, 3 ... 17, 18, 19
Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu
Re: Tak po babsku!
PostWysłano: Poniedziałek, 06 Listopada 2006, 00:08 Odpowiedz bez cytowania Odpowiedz z cytatem
cezar
Stały uczestnik
Stały uczestnik
 
Użytkownik #4560
Posty: 731


[ Osobista Galeria ]




chciałem tylko zanotować banalną (?!?!) myśl z obejrzanego po raz trzeci "Vanilla Sky"-

"Każda mijająca chwila jest szansą, aby wszystko /w sobie/ odmienić!"

Dobranoc...........
  
Re: Tak po babsku!
PostWysłano: Piątek, 10 Listopada 2006, 21:33 Odpowiedz bez cytowania Odpowiedz z cytatem
grusia
Nałogowy uczestnik
<tt>Nałogowy uczestnik</tt>
 
Użytkownik #1372
Posty: 3053


[ Osobista Galeria ]




To jak już przy myślach z filmów wyjętych, to taka jedna mi się w związku z tym przypomniała. Sama ją wyłowiłam z potoku słów, jaki wyrzucił z siebie pewien redaktor radiowy, przeprowadzający sondę uliczną nt "Czy chciałby pan/ chciałaby pani polecieć w kosmos?"
Stary film - "Rysopis" pana Skolimowskiego - jeden z serii "Wielkie debiuty" [lub o podobnej nazwie], który obejrzałam w kinie "Polonia" w Sopocie na spotkaniu DKF [Dyskusyjny Klub Filmowy - wyjaśniam, bo 3/4 osób, którym mówię o tym wynalazku, nie ma pojęcia, cóż ten skrót znaczy].

"Zawsze jest czas, żeby zaczynać od początku"


Tamten pan powiedział to do zaczepionego przezeń na ulicy głównego bohatera, poprosząc o powtórzenie jego długiego wywodu [gdzie lot w kosmos potraktował dość metaforycznie] - żeby go tym razem nagrać...
  
Re: Tak po babsku!
PostWysłano: Środa, 15 Listopada 2006, 01:16 Odpowiedz bez cytowania Odpowiedz z cytatem
Kosmopolitka
Uczestnik
<tt>Uczestnik</tt>
 
Użytkownik #4627
Posty: 392


[ Osobista Galeria ]




Wlasnie dzisiaj w rozmowie z bliska mi osoba, stwierdzilysmy wspolnie, ze jeden dzien moze niesc wiele, jakze roznych emocji ze soba- od szczescia i radosc po smutek i rozdzierajacy bol... I teraz moge to potwierdzic. Dzis jeden z najsmutniejszych dni w moim zyciu, nagle, w sposob niespodziewany odeszla moja Mama....

Mamo, tyle jeszcze slow nie zostalo wypowiedzianych.....
  
Re: Tak po babsku!
PostWysłano: Środa, 15 Listopada 2006, 11:43 Odpowiedz bez cytowania Odpowiedz z cytatem
agrace
Pro uczestnik vip
<tt>Pro uczestnik</tt>
 
Użytkownik #4183
Posty: 1240


[ Osobista Galeria ]




Kosmopolitka :
Wlasnie dzisiaj w rozmowie z bliska mi osoba, stwierdzilysmy wspolnie, ze jeden dzien moze niesc wiele, jakze roznych emocji ze soba- od szczescia i radosc po smutek i rozdzierajacy bol... I teraz moge to potwierdzic. Dzis jeden z najsmutniejszych dni w moim zyciu, nagle, w sposob niespodziewany odeszla moja Mama....

Mamo, tyle jeszcze slow nie zostalo wypowiedzianych.....


Kochana moja... Kiedy wczoraj rozmawiałyśmy o tych emocjach, nigdy, przenigdy nie pomyślałabym, że może zdarzyć się coś takiego... Najbardziej nie mogę sobie wybaczyć tego, że kiedy gadu się powiesiło, czekałam na Ciebie jeszcze półtorej godziny, a potem wyłączyłam komputer... Odezwałaś się do mnie pół godziny potem... Nie wiem czy wtedy już wiedziałaś o Mamie... Nie mogę sobie wybaczyć, że mnie nie było... Jest mi tak strasznie przykro, nawet pisać nie potrafię, bo łzy lecą na klawiaturę...

Jestem z Tobą... Bardzo mocno przytulam Cię do serca... Moje myśli są przy Tobie...

[*] dla Twojej Mamy...
  
Re: Tak po babsku!
PostWysłano: Środa, 15 Listopada 2006, 11:51 Odpowiedz bez cytowania Odpowiedz z cytatem
cezar
Stały uczestnik
Stały uczestnik
 
Użytkownik #4560
Posty: 731


[ Osobista Galeria ]




Kosmopolitka :
Wlasnie dzisiaj w rozmowie z bliska mi osoba, stwierdzilysmy wspolnie, ze jeden dzien moze niesc wiele, jakze roznych emocji ze soba- od szczescia i radosc po smutek i rozdzierajacy bol... I teraz moge to potwierdzic. Dzis jeden z najsmutniejszych dni w moim zyciu, nagle, w sposob niespodziewany odeszla moja Mama....

Mamo, tyle jeszcze slow nie zostalo wypowiedzianych.....


Nie umiem skleić teraz żadnych słów ... słowa niech zostaną niewypowiedziane.

Dominiko, jestem z Tobą!

[*] dla Twojej Mamy!
  
Re: Tak po babsku!
PostWysłano: Czwartek, 22 Lutego 2007, 13:56 Odpowiedz bez cytowania Odpowiedz z cytatem
cezar
Stały uczestnik
Stały uczestnik
 
Użytkownik #4560
Posty: 731


[ Osobista Galeria ]




Właśnie dostałem wzruszający list, w którym rodzice walczący o życie ich dziecka, proszą o wsparcie. List jakich wiele przychodzi droga mailowa! Przesuwamy je przeważnie w katalog "elementy usuniete"!
Tym razem okazało się, że są to moi znajomi. Ich syn jest po operacji guza mózgu i teraz wymaga specjalistycznej opieki, poddawany jest chemioterapii, leży, nie chodzi, z trudem mówi.

W piątek rozmawiałem z koleżanką - Jolą, z którą od dawna nie miałem bliższego kontaktu mimo, że często Ją widuję (sprawy zawodowe). Nie wiedziałem ze straciła córkę. Rak mózgu zabrał córeczkę 5 lat temu w wieku 1 roku i 7 msc.
Opowiadała mi o swoich przeżyciach, szczegołowo niemalże. O guzie wydostającym sie przez oko dziecka, o "zapierdalaniu" przez pół Polski ze szpitala do sranego ZUS-u by się tam zameldować (aby pracy nie stracić) - podczas gdy Jej dziecko juz umierało! Zdażyła wrócić (z pociągu do ZUS-u, z ZUS-u do pociągu - nie zajrzała nawet do domu) - parę dni później dziecko zmarło. Całą drogę ze szpitalnej kostnicy do miejsca zamieszkania (znowu pół Polski) siedziała za trumną, jak opowiadała - głaszcząc ją nieustannie. Przez kolejne dwa lata była codziennie na cmentarzu. Parę miesięcy temu rozwiodła się - ich związek nie przetrwał tego!

Teraz, na codzień jest bardzo pogodna i energiczna. W życiu bym nie pomyslał, że ma za soba taką tragedię! W piątek mi z uśmiechem na ustach mówiła - "czarek, ja tam (w pracy) za stańczyka robię, oni wszyscy do mnie żalić się przychodzą, pośmiać, kurwa czarek - jakie problemy ludzie maja ....".

Po co o tym piszę? A cholera ,nie wiem tak naprawdę! Może po to by głośno zadać sobie przed innymi pytanie - czy umiem jeszcze cieszyć się życiem? Czy umiem ocenić co ważne a co nie!? Banalne, wiem! Tragedii wiele wokół, świadectw że można żyć dalej zapewne też! Takie historie wszyscy znacie na pewno, spływają zewsząd.

Ale zanim zadałem sobie te pytania (po przeczytaniu dzisiejszego listu i powiązaniu go z piątkową rozmową) - zdążyłem się wkurzyć na misia, który zajechał mi drogę, spanikowałem bo ktoś zaniedbał sprawę od której coś tam niby ważnego zależy, itp itd.


A teraz ... teraz piszę te słowa i choć przez te parę minut będę wierzył, że od zaraz poukładam sobie wszystko w życiu we właściwych relacjach! A może nawet jeszcze 10 minut dłużej! Zapewne do kolejnego zajechania drogi przez jakiegoś "gnojka"!
  
Re: <cezar> Tak po babsku!
PostWysłano: Czwartek, 22 Lutego 2007, 15:26 Odpowiedz bez cytowania Odpowiedz z cytatem
ulan
pcandsoft.pl vip
 
Użytkownik #256
Posty: 1291


[ Osobista Galeria ]




Tak wlasciwie Twoj post przeszedlby u mnie bez echa, gdyby nie...
No wlasnie gdyby nie to ze mam TO na co dzien. Codzienna zlosc, niechcec, oslabienie to norma. Typowe zniechcecenie, bliska droga do poddania sie. Na szczescie sa takie chwile kiedy usmiech na krotki moment gosc i na twarzy. Promyk slonca zagladajacy przez okno, maly sukces zawodowy, nadchodzaca wiosna, wtedy nawet gnoj zajezdzajacy droge nie jest w stanie wyprowadzic mnie z rownowagi. Te chwile pomiedzy kursami chemii ciesza, ciesza bardzo. Czlowiek zdaje sobie sprawe po co zyje, dlaczego walczy, a przede wszystkim ze jest o co walczyc.
  
Re: <cezar> Tak po babsku!
PostWysłano: Czwartek, 22 Lutego 2007, 17:47 Odpowiedz bez cytowania Odpowiedz z cytatem
Scarlet
Stały bywalec
<tt>Stały bywalec</tt>
 
Użytkownik #5674
Posty: 170


[ Osobista Galeria ]




Chyba tak do końca nie zdajemy sobie sprawy z wartości naszego życia. Bo życie, owszem, jest i co z tego? Dopóki coś posiadamy, nie zastanawiamy się nad tym, refleksja przychodzi od czasu do czasu, w chwilach szczególnych- albo bardzo radosnych, albo rozpaczliwie trudnych. Sama zauważam, że do tej pory bardziej koncentrowałam się na tym, żeby "przeżyć" niż na tym żeby "żyć". Za dużo spraw zaprząta nam na codzień myśli, wciąż gonimy za czymś i w konsekwencji możemy coś ważnego przegapić.
O śmierci też nie myślimy. Właściwie to doskonale zdajemy sobie sprawę, że jest naturalna. Stykamy się z nią na codzień w serwisach informacyjnych, reportażach, opowieściach znajomych i nieznajomych. Człowiek rodzi sie i umiera. To takie oczywiste. Jednak kiedy śmierć dotknie nas bardziej osobiście i zabierze kogoś nam bliskiego, przychodzi pytanie: dlaczego ON, dlaczego JA? To pytanie jest najgorsze, bo wcale nie daje nadziei na odpowiedź, tylko rodzi jeszcze więcej pytań.
Dziś mija 39 dzień po śmierci mojego Taty, a ja wciąż zadaję sobie to beznadziejne pytanie: "dlaczego?". Był całkowicie zdrowy, bardzo aktywny, taki ŻYWY... do tej pory nie mogę uwierzyć, że teraz jest zimny i martwy, i że nigdy go już nie zobaczę. Próbuję sie jakoś z tym pogodzić, chwilami mam nawet wrażenie, że mi się to udaje, ale są takie momenty, że wszystko traci sens. Bo skoro w jednej chwili, tak niespodziewanie, wszystko może się urwać, skończyć na zawsze, to jakie znaczenie mają nasze wysiłki, codzienna gonitwa nie wiadomo za czym, cokolwiek... I to uporczywe pytanie: "dlaczego?", które zaprząta umysł, a na które nie odpowie mi już ani wynik śledztwa, ani koroner, ani ksiądz, ani nikt inny. Wciąż słyszę, że widocznie tak miało być i nawet chciałabym, żeby to do mnie w końcu dotarło. Kiedyś może tak sie stanie...
Mimo ogromnego bólu zauważyłam jednak, że życie to coś więcej niż praca, jedzenie i spanie, coś więcej niż ten głupi wyścig. Myślę, że każda emocja może być bodźcem do wprowadzania zmian we własne życie, nawet jeśli jest to emocja negatywna. Nauczyłam się, że najcenniejsze, co posiadam, to rodzina i przyjaciele- bliscy mi ludzie, i żeby nie wiem jakie sprawy zaprzątały mi akurat głowę, zawsze znajdę czas, aby poświecić im uwagę i okazać swoje uczucia. Reszta jest "przy okazji".
  
Re: <Scarlet> Tak po babsku!
PostWysłano: Piątek, 23 Lutego 2007, 00:04 Odpowiedz bez cytowania Odpowiedz z cytatem
Kosmopolitka
Uczestnik
<tt>Uczestnik</tt>
 
Użytkownik #4627
Posty: 392


[ Osobista Galeria ]




Po smierci mojej Mamy nie padlo u mnie ani razu pytanie dlaczego Ona? Dlaczego Ja? Natomiast najwiekszym smutkiem napawala mnie mysl, ze Jej juz nigdy nie zobacze, ze nie powiem Jej juz tych wszystkich rzeczy, jakie powiedziec bym chciala... Nie moglam sobie miejsca znalezc, bo wlasnie ta mysl, ze nie moglysmy sie pozegnac i nie uslyszala ode mnie tych wszystkich cieplych slow, w taki sposob przeze mnie wypowiedzianych, na co zasluzyla, tak bardzo bolalo... Chcialam, by wiedziala, pamietala juz na wieki, ze Ja tak bardzo, bardzo kocham...
Ale wierzylam i wierze nadal, ze wszystko w zyciu ma swoj sens. I jesli nawet tego nie jestem w stanie dostrzec teraz, to moze po kilku miesiacach, latach mnie oswieci... W moich rozmowach z Bogiem mowie Jemu tylko czasem, ze super by bylo, gdyby Mama mogla jeszcze chodz troche pobyc z nami. Po tym jednak mysle czesto, ze moze powinnam widziec to wszystko w innych kategoriach, a mianowicie takich, by dostrzec to, co mialam dobrego, a nie czego lub Kogo juz miec nie bede.... Nie pytam co by bylo gdyby albo dlaczego, tylko dziekuje za to, ze moglam miec taka Mame, ze wprawdzie dla mnie te 27 lat, kiedy byla z nami to za krotko, ale jednoczesnie realnie patrzac i bardzo dlugo. Ze wszystko co dostalam od Niej i dzieki Niej w tych latach, niektorym nigdy w ich zyciu nie bedzie dane... Tak wlasnie sobie mysle... Staram sie takze byc wdzieczna Bogu i nie klocic sie z Jego wola... Nie wiem czy to dobrze czy zle i nie wnikam w to nawet, gdyz z takim nastawieniem jest mi zwyczajnie latwiej przez to wszystko przejsc. A to chyba teraz dla mnie najwazniejsze....

Zycze sily Wszystkim tym, co obecnie sily potrzebuja... smile.gif
Cieplo pozdrawiam!
  
Re: Tak po babsku!
PostWysłano: Piątek, 23 Lutego 2007, 00:42 Odpowiedz bez cytowania Odpowiedz z cytatem
Scarlet
Stały bywalec
<tt>Stały bywalec</tt>
 
Użytkownik #5674
Posty: 170


[ Osobista Galeria ]




Kosmopolitka :
...najwiekszym smutkiem napawala mnie mysl, ze Jej juz nigdy nie zobacze, ze nie powiem Jej juz tych wszystkich rzeczy, jakie powiedziec bym chciala... Nie moglam sobie miejsca znalezc, bo wlasnie ta mysl, ze nie moglysmy sie pozegnac i nie uslyszala ode mnie tych wszystkich cieplych slow, w taki sposob przeze mnie wypowiedzianych, na co zasluzyla, tak bardzo bolalo... Chcialam, by wiedziala, pamietala juz na wieki, ze Ja tak bardzo, bardzo kocham...


Doskonale to rozumiem. Mój Tata też odszedł bardzo niespodziewanie. Wyszedł do pracy i już nie wrócił. Też nie miałam szansy na pożegnanie. Wprawdzie Tata leżał 10 dni na oddziale intensywnej opieki medycznej, ale był nieprzytomny. Nie śmiałam wtedy nawet myśleć, że tak się wszystko skończy, choć oczywiście racjonalnie patrząc, należało sie z tym liczyć. Mimo to nie miałam ochoty sie z nim żegnać, wręcz obsesyjnie odganiałam myśl o jakimkolwiek pożegnaniu. Niezmiernie żałuję tego, co mogłabym mu jeszcze powiedzieć, co jeszcze z nim zrobić, tyle jeszcze było planów, tych bliższych i bardziej odległych. Najtrudniej jest mi się pogodzić z tym, że jego śmierć była taka bezsensowna, niepotrzebna, taka przypadkowa... nikt nie zawinił, czysty przypadek...
Też staram sie wierzyć w sens i, tak jak pisałam wczesniej, najczęściej mi się to udaje. Wróciłam do wszystkich starych spraw i staram sie żyć tak, jak do tej pory, no... może z pewnymi wyjątkami. Ale wiesz, są takie dni, że już wątpię we wszystko... i dziś właśnie miałam taki gorszy dzień. Wiem, że użalam sie w ten sposób nad sobą, ale jeszcze przez jakiś czas daję sobie do tego prawo. Zazwyczaj taki głęboki, niepowstrzymywany szloch pozwala uwolnić energię i poczuć się trochę lepiej. Dlatego nie powstrzymuje go zanadto ani u siebie, ani u Mamy, przynajmniej przez jakiś jeszcze czas.
Również gorąco pozdrawiam oraz życzę dużo siły i nadziei!
  
Re: <Scarlet> Tak po babsku!
PostWysłano: Piątek, 23 Lutego 2007, 11:51 Odpowiedz bez cytowania Odpowiedz z cytatem
Kosmopolitka
Uczestnik
<tt>Uczestnik</tt>
 
Użytkownik #4627
Posty: 392


[ Osobista Galeria ]




Scarlet :
Ale wiesz, są takie dni, że już wątpię we wszystko... i dziś właśnie miałam taki gorszy dzień. Wiem, że użalam sie w ten sposób nad sobą, ale jeszcze przez jakiś czas daję sobie do tego prawo. Zazwyczaj taki głęboki, niepowstrzymywany szloch pozwala uwolnić energię i poczuć się trochę lepiej...


U mnie to juz ponad trzy miesiace, a od tamtej pory nie ma dnia bez lez...
I zauwazylam, ze im dalej od tego, tym wiecej lez plynie. Lecz maja one z czasem inne emocje w sobie- na poczatku byly to lzy oplakujace smierc bliskiej Osoby, wyplakujace tylko bol poczatkowy, a teraz sa to lzy tesknoty...

Kiedys Jan Pawel II powiedzial, ze cierpienie jest nierozlacznym elementem zycia kazdego czlowieka. I sam byl tego dobrym przykladem. Ale usmiech i radosc sa tez jego nierozlacznym elementem przeciez. Zatem trzeba chyba cieszyc sie tymi dobrymi chwilami, jakie nas jeszcze czekaja. A czekaja z pewnoscia. Ja tam w to wierze...wink.gif smile.gif
  
Re: Tak po babsku!
PostWysłano: Piątek, 23 Lutego 2007, 12:21 Odpowiedz bez cytowania Odpowiedz z cytatem
cezar
Stały uczestnik
Stały uczestnik
 
Użytkownik #4560
Posty: 731


[ Osobista Galeria ]




Czekają na pewno! Ja jestem o tym święcie przekonany!
Teraz nie ma żadnej recepty na Wasz smutek, tęsknotę, żal, rozgoryczenie ... nie ma, bo być nie może!
Pozostaje czas, dzień za dniem upływający, kojący rany, uzdrawiający!
Nie bez powodu akurat w tym topicu pisałem wcześniej o koleżance, która po stracie dziecka, przez dwa lata codziennie odwiedzając cmentarz nie mogła się z tym pogodzić. To właśnie czas i toczące się wokół życie sprawiło, że rana się zabliźniła i mogła zacząć żyć dalej .... blizny nikt i nic już nie zakryje, ale przynajmniej nie krwawi łzami codziennie!
I wierzę, że życie wokół Was się toczące, osoby Wam bliskie, które pozostały, osoby, które jeszcze spotkacie, które nigdy Was nie zawiodą .... z czasem sprawią, że łatwiej będzie starać się być szczęśliwym!
pozdrawiam ciepło
cezar
  
Re: Tak po babsku!
PostWysłano: Piątek, 23 Lutego 2007, 13:14 Odpowiedz bez cytowania Odpowiedz z cytatem
agrace
Pro uczestnik vip
<tt>Pro uczestnik</tt>
 
Użytkownik #4183
Posty: 1240


[ Osobista Galeria ]




Czytając "Los powtórzony" J.L. Wiśniewskiego natknęłam się na taki cytat:

"Czas pozwala jedynie nauczyć się najpierw przetrwać, a potem żyć z tymi ranami. Ale każdego ranka, natychmiast po otwarciu oczu czuje się te rany. I zawsze, do ostatniej chwili życia będzie się czuło obecną nieobecność. Od niej można uciekać, ale nie można uciec".

Tak sobie pomyślałam, że może powyższe słowa jakoś potrafią zobrazować Wasz ból, Wasze cierpienie - żeby przybliżyć je innym...
Dominiko, Edytko - Wam Obu oraz Twojej koleżance, Czarku - dajcie sobie czas... "Dajcie czasowi czas" - jak mawiał poeta...
  
Re: Tak po babsku!
PostWysłano: Wtorek, 19 Grudnia 2017, 13:21 Odpowiedz bez cytowania Odpowiedz z cytatem
trama
Stały bywalec
<tt>Stały bywalec</tt>
 
Użytkownik #8031
Posty: 61


[ Osobista Galeria ]




Ale spotkania w babskim gronie to także możliwość wymiany do świadczeń, doradzenia co wybrać. Ja zawsze wybierałam produkty dobrej jakości i tak doradziłam mojej siostrzenicy i przekazałam jej wiedzę z czego powinna korzystać http://nastolatki.myob.pl/strona-glowna
  
Re: Tak po babsku!
PostWysłano: Wtorek, 19 Grudnia 2017, 13:52 Odpowiedz bez cytowania Odpowiedz z cytatem
trama
Stały bywalec
<tt>Stały bywalec</tt>
 
Użytkownik #8031
Posty: 61


[ Osobista Galeria ]




:)
  
Tak po babsku!!!
Forum dyskusyjne -> Inne -> W kobiecym gronie

Strona 19 z 19  
  
  
 Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu  
wodomierze wrocław cenabusy Hamburgwww.yorkizklasa.plwww.piesku.plSamochody poleasingowe
Kopiowanie i rozpowszechnianie materiałów w całości lub części jest niedozwolone. Wszelkie informacje zawarte w tym miejscu są chronione prawem autorskim.



Forum dyskusyjne Heh.pl © 2002-2010