Zaloguj się, by pozbyć się reklam
| Wybierz nalepszy utwór z tych, których do tej pory nie było na albumach: |
| Sweetest Thing (ver.1998) |
|
19% |
[8] |
| Spanish Eyes |
|
9% |
[4] |
| Sweetest Thing (ver.1987) |
|
2% |
[1] |
| Bass Trap |
|
2% |
[1] |
| Dancing Barefoot |
|
17% |
[7] |
| Everlasting Love |
|
14% |
[6] |
| Unchained Melody |
|
12% |
[5] |
| Walk To The Water |
|
4% |
[2] |
| Luminous Times (Hold On To Love) |
|
2% |
[1] |
| Hallelujah Here She Comes |
|
0% |
[0] |
| Silver And Gold |
|
7% |
[3] |
| Endless Deep |
|
0% |
[0] |
| A Room At The Heartbreak Hotel |
|
0% |
[0] |
| Trash, Trampoline And The Party Girl |
|
7% |
[3] |
|
| Wszystkich Głosów : 41 |
|
 |
 | | Re: The Best Of 1980 - 1990 And B-Sides - opinie o płycie |
|
 |
Wysłano: Czwartek, 20 Października 2005, 20:26 |
|
|
|
moj głos powedrował na "Dancing Barefoot" nie potrafie powiedziec dlaczego...poprostu taki był pierwszy odruch mojego serca...piosenka jest genialna i tyle... |
|
|
|
|
 |
 |
 |
 |
 | | Re: The Best Of 1980 - 1990 And B-Sides - opinie o płycie |
|
 |
Wysłano: Piątek, 21 Października 2005, 15:28 |
|
|
|
Jeśli chodzi o bestkę, to obyło się bez zaskoczeń, a nawet mnie zniesmaczyło, że U2 wydają the best. Kasa, te sprawy.
Za to za B - side'y jestem wdzięczna dozgonnie, bo prawie w każdym kawałku można się zakochać. Zagłosowałam na SPanish Eyes, bo uwielbiam sposób, w jaki Bono tam śpiewa, uwielbiam tę namiętność i żar, ten seks, uwielbiam to, jak piosenka się rozpędza. Ale nie mogę żyć bez Tańczenia Na Boso (Dancing Barefoot) - świetny wdzięczny cover, podoba mi się Room At The Heartbreak Hotel, Walk To The Water.... itp. itd. Aha, i Sweetest Thing wolę w starszej wersji... |
|
|
|
|
 |
 |
 |
 |
 | | Re: The Best Of 1980 - 1990 And B-Sides - opinie o płycie |
|
 |
Wysłano: Sobota, 22 Października 2005, 00:13 |
|
|
| Atomic_Mario |
| Nałogowy uczestnik |

|
| |
Użytkownik #1798
|
|
| Posty: 2826 |
[ Osobista Galeria ] |
|
|
 |
 |
 |
|
| zonia : |
Jeśli chodzi o bestkę, to obyło się bez zaskoczeń, a nawet mnie zniesmaczyło, że U2 wydają the best. Kasa, te sprawy.
|
Ja nie mam takiego podejścia do wydawnictw typu The Best. Takie albumy są potrzebne - chociażby dla początkujących fanów, których nie stać na jednorazowy zakup kilkunastu płyt. Dla fanów bardziej zaawansowanych napewno rarytasem są b-side'y. The Best 1980-1990 oceniam bardziej pozytywnie od podobnego wydawnictwa z okresu 1990-2000. Przede wszystkim ze względu na brak remixów i większą liczbe b-sidowych perełek.
Pierwsza płyta - klasyczna "the best" - każdy może ułożyć swoją zupełnie subiektywną listę tych naj. Tutaj zostały zamieszczone te które odniosły największy sukces, również komercyjny, niekoniecznie najlepsze. Pamiętam, że słuchając pierwszy raz tej płyty urzekł mnie ten niespodziewanie wkraczający October, który słyszałem wtedy pierwszy raz.
Druga płytka - to zbiór świetnych utworów. To, że są to tylko b-side'y świadczy o potencjale zespołu i jego wielkości.
Zagłosowałem na Sweetest Thing (1998) - dlatego, że utwór choć stary to bardzo jary, no i trochę podrasowany. A do tego ten genialny klip!  |
|
|
|
|
|