Zaloguj się, by pozbyć się reklam
 |
 | | Re: Odkryłam sens relacji m-k |
|
 |
Wysłano: Czwartek, 08 Grudnia 2005, 00:17 |
|
|
|
Co prawda nie naburmuszona, ale czasem mówię "Nic się nie stało", bo zwyczajnie wiem, że nikt tego, co myślę, nie zrozumie Przynajmniej najczęściej nie ten ktoś, kto pyta, a sama innym nie chcę gitary zawracać. |
|
|
|
|
 |
 |
 |
 |
 | | Re: Odkryłam sens relacji m-k |
|
 |
Wysłano: Środa, 28 Grudnia 2005, 22:03 |
|
|
| little_wild_girl |
| Nałogowy uczestnik vip |

|
| |
Użytkownik #187
|
|
| Posty: 2741 |
[ Osobista Galeria ] |
|
|
 |
 |
 |
|
| aglo : |
Z góry zaznaczam, że moja wypowiedź pisana jest pod wpływem wina, które teraz w mojej krwi krąży...
Dochodzę do wniosku, iz nie można odkryć sensu relacji męsko-damskich (m-k), bo gdyby do tego doszlo, ludzie nie mieliby już po co żyć, a na pewno świat stanąłby na głowie...
I już nie mogłybyśmy odpowiadać naburmuszone "Nic się nie stało" na zadane przez swojego pana pytanie "Kochanie, co Ci się stało?".
Bum! |
Właśnie, bum
Gdybyś poznała sens relacji m-k, wiedziałabyś np., gdzie przywalić po takim pytaniu ekhm.  |
|
|
|
|
 |
 |
 |
 |
 | | Re: Odkryłam sens relacji m-k |
|
 |
Wysłano: Poniedziałek, 06 Lutego 2006, 16:54 |
|
|
|
Gubię się w tych relacjach, no bo niby na czy miałyby one polegać?????
Czy ból, łzy, niezrozumienie, brak szacunku, czy to wszystko powinno stanowić ich esencje????
Dajesz same pozytywy nie dostajesz nic.
Dbamy o kwiaty miesiacami, latami a one nigdy nie kwitną !!!
Po długim czasie przychodzi smutek, zwatpienie, rozgorycznie.
Ech, szkoda słów |
|
|
|
|
 |
 |
 |
 |
 | | Re: Odkryłam sens relacji m-k |
|
 |
Wysłano: Poniedziałek, 06 Lutego 2006, 18:52 |
|
|
|
| aglo : |
I już nie mogłybyśmy odpowiadać naburmuszone "Nic się nie stało" na zadane przez swojego pana pytanie "Kochanie, co Ci się stało?".
|
Myślę, że problem polega na tym, iż niektórzy ludzie nie potrafią ze sobą rozmawiać wprost i komunikować się bezpośrednio mówiąć o uczuciach, jakie w danym momencie nimi targają. Zamiast tego reagują uszczypliwymi uwagami, które są - ni mniej, ni więcej - tylko zakamuflowaną agresją.
Jeśli o mnie chodzi staram się w takich sytuacjach mówić tylko o tym, co naprawdę przeżywam i czuję, a nie wyciągać na wierzch jakichś spraw z przeszłości i kwitować ich stwierdzeniem "bo Ty to ZAWSZE...", "bo Ty to NIGDY..."
Nie wstydźmy się mówić o uczuciach i nie wstydźmy się ich okazywać! Czego Wam i sobie życzę... |
|
|
|
|
 |
 |
 |
 |
 | | Re: Odkryłam sens relacji m-k |
|
 |
Wysłano: Poniedziałek, 06 Lutego 2006, 18:56 |
|
|
|
| Doty : |
Gubię się w tych relacjach, no bo niby na czy miałyby one polegać?????
Czy ból, łzy, niezrozumienie, brak szacunku, czy to wszystko powinno stanowić ich esencje????
Dajesz same pozytywy nie dostajesz nic.
Dbamy o kwiaty miesiacami, latami a one nigdy nie kwitną !!!
Po długim czasie przychodzi smutek, zwatpienie, rozgorycznie.
Ech, szkoda słów |
Niektóre kwiaty nigdy nie zakwitną... Niestety... Ale to ich problem, nie Twój, Doty... Jestem z Tobą, kochanie, bo chyba wyczuwam o co Ci chodzi... |
|
|
|
|
 |
 |
 |
 |
 | | Re: Odkryłam sens relacji m-k |
|
 |
Wysłano: Poniedziałek, 06 Lutego 2006, 23:21 |
|
|
|
| Doty : |
Po długim czasie przychodzi smutek, zwatpienie, rozgorycznie.
|
... a po nocy przychodzi dzień ... !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
" ... Still waiting for the dawn, the sun is coming up
The sun is coming up on the ocean ... " |
|
|
|
|
 |
 |
 |
 |
 | | Re: Odkryłam sens relacji m-k |
|
 |
Wysłano: Wtorek, 07 Lutego 2006, 10:11 |
|
|
|
| cezar : |
[..]
... a po nocy przychodzi dzień ... !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
" ... Still waiting for the dawn, the sun is coming up
The sun is coming up on the ocean ... " |
Mężczyzna jednak pozostanie dla mnie zagadką!!
On zupełnie inaczej myśli, czuje , kocha!!! |
|
|
|
|
 |
 |
 |
 |
 | | Re: <Doty> Odkryłam sens relacji m-k |
|
 |
Wysłano: Środa, 08 Lutego 2006, 13:56 |
|
|
|
Nie ulega jednak watpliwosci, ze mysli, czuje, kocha, o czym nie powinnysmy nigdy zapominac.
Czasem jak tak sobie mysle o tych "relacjach damsko-meskich", to zadaje sobie pytanie, czy oby my kobiety nie patrzymy na to wszystko zbyt jednostronnie. Oczywista jest rzecza, ze kazdy z nas interpretuje wszystko przez pryzmat wlasnego spostrzegania spraw, ale nalezy pamietac, ze wokol mamy i inne "czujace" istoty... i ze pozory moga czasem bardzo mylic. Gruboskorny facet nie musi od razu oznaczac czlowieka bez serca... |
|
|
|
|
 |
 |
 |
 |
 | | Re: Odkryłam sens relacji m-k |
|
 |
Wysłano: Środa, 08 Lutego 2006, 14:09 |
|
|
|
| Ale chyba każdy pragnie CZUĆ, że jest kochanym, a nie domyślać się, patrząc na sprawę poprzez gruboskórność partnera. |
|
|
|
|
 |
 |
 |
 |
 | | Re: Odkryłam sens relacji m-k |
|
 |
Wysłano: Środa, 08 Lutego 2006, 14:47 |
|
|
|
| Oczywiscie, ze kazdy pragnie, ale nie kazdy potrafi uzewnetrzniac swe uczucia. A milosc nie powinna byc roszczeniowa... |
|
|
|
|
 |
 |
 |
 |
 | | Re: Odkryłam sens relacji m-k |
|
 |
Wysłano: Środa, 08 Lutego 2006, 15:19 |
|
|
|
| Kosmopolitka : |
| Oczywiscie, ze kazdy pragnie, ale nie kazdy potrafi uzewnetrzniac swe uczucia. A milosc nie powinna byc roszczeniowa... |
Wiem ,nie kocha się nikogo za cos , kocha sie pomimo wszystko.
Ale.... kobiety są takimi istotami, które potrzebują czułości, ciepła bez tego po prostu więdną.
Kobiecie nie trzeba mówić KOCHAM KOCHAM, trzeba czynić a tego niektórzy nie potrafią , niektórym już się nie chce !!!!!!!!!!!!! |
|
|
|
|
 |
 |
 |
 |
 | | Re: <Doty> Odkryłam sens relacji m-k |
|
 |
Wysłano: Środa, 08 Lutego 2006, 15:30 |
|
|
|
Czesto da sie zauwazyc taka prawidlowosc, ze jesli sie kogos wrecz "obsypuje" czuloscia, to osoba ta nie potrafi tego tak naprawde docenic, gdyz odbiera takie postepowanie jako cos najzupelniej naturalnego. A jesli sie jest wstrzemiezliwym, to otrzymuje sie nadmiar czulosci od partnera. Tak zle i tak zle, i badz tu czlowieku madry... |
|
|
|
|
 |
 |
 |
 |
 | | Re: Odkryłam sens relacji m-k |
|
 |
Wysłano: Środa, 08 Lutego 2006, 19:04 |
|
|
|
"kochać to nie znaczy zawsze to samo ............."
aaaaa .... taka pioseneczka mi się przypomniała! |
|
|
|
|
 |
 |
 |
 |
 | | Re: Odkryłam sens relacji m-k |
|
 |
Wysłano: Środa, 08 Lutego 2006, 20:03 |
|
|
|
De Mono ;)
Ten tekst jest, jak by się uparł, trochę dołujący. |
|
|
|
|
 |
 |
 |
 |
 | | Re: <grusia> Odkryłam sens relacji m-k |
|
 |
Wysłano: Środa, 08 Lutego 2006, 21:04 |
|
|
|
Zatem sie nie upierajmy....  |
|
|
|
|
 |
 |
 |
 |
 | | Re: Odkryłam sens relacji m-k |
|
 |
Wysłano: Środa, 08 Lutego 2006, 21:09 |
|
|
|
| grusia : |
De Mono ;)
Ten tekst jest, jak by się uparł, trochę dołujący. |
Dołujący tekst , bo i dołujacy temat! |
|
|
|
|
 |
 |
 |
 |
 | | Re: <Doty> Odkryłam sens relacji m-k |
|
 |
Wysłano: Środa, 08 Lutego 2006, 21:23 |
|
|
|
| A mowia, ze milosc uskrzydla... |
|
|
|
|
 |
 |
 |
 |
 | | Re: Odkryłam sens relacji m-k |
|
 |
Wysłano: Środa, 08 Lutego 2006, 23:16 |
|
|
|
Wszystko jest postrzegane przez nas poprzez pryzmat siebie samego, tego w jakim stanie ducha, emocji i uczuć jesteśmy! (jak sądzę stan wyzwolenia z własnego ego nikomu tu "nie grozi" )
Tak naprawdę nie mówicie tu dziewczyny (Doty! Grusia?) o miłości, ale o konkretnej sytuacji (osobie?) która Was dotyczy tu i teraz! (czyż nie mam racji?). A popzez ocenę tych konkretnych "historii" dostaje się niewinnym facetom (ach te uogólnienia) i samej "miłości" jako takiej!
Rozumiem to! Nie sposób o dystans i próbę racjonalnej oceny (o ile uczucie miłości może wogóle być racjonalnie oceniane) gdy wokół "sztorm"!
Każde uczucie i każda emocja jest tylko nasza! Dlatego nie wolno nikomu oceniać ani rozgoryczenia ani przypuszczalnej obojętności! Czasem łątwiej zrozumieć gdy próbuje się wejść w rolę i emocje drugiej osoby!
Głowa do góry, serca na talerz! Nigdy nie wiadomo "czy pierwsza jest ostatnią czy ostatnia pierwszą"!!! (mojej znajomej 50 letnia mama np już jakiś czas temu zamieszkała ze swoim 28 letnim chłopakiem i kwitną - nawet jeśli miałoby to trwać krótko to co? - nie warto? - zawsze warto! i .... nigdy nie za póżno ani nie za wcześnie!) |
|
|
|
|
 |
 |
 |
 |
 | | Re: Odkryłam sens relacji m-k |
|
 |
Wysłano: Czwartek, 09 Lutego 2006, 13:00 |
|
|
| little_wild_girl |
| Nałogowy uczestnik vip |

|
| |
Użytkownik #187
|
|
| Posty: 2741 |
[ Osobista Galeria ] |
|
|
 |
 |
 |
|
Właśnie czuję coś takiego, że zanim on coś dobrego zrobi, ja i tak wiem, że to zrobi, chyba że o gwóźdź zahaczy. Więc sens nie tkwi w tym co on robi, ale w tym, że ja wiem, że on chce dobrze i odwrotnie. To jest piękne i w ogóle, tak oto się kręci, trzeba to poczuć, aby wiedzieć i tak dalej...  |
|
|
|
|
 |
 |
 |
 |
 | | Re: Odkryłam sens relacji m-k |
|
 |
Wysłano: Czwartek, 09 Lutego 2006, 13:09 |
|
|
|
| little_wild_girl : |
Właśnie czuję coś takiego, że zanim on coś dobrego zrobi, ja i tak wiem, że to zrobi, chyba że o gwóźdź zahaczy. Więc sens nie tkwi w tym co on robi, ale w tym, że ja wiem, że on chce dobrze i odwrotnie. To jest piękne i w ogóle, tak oto się kręci, trzeba to poczuć, aby wiedzieć i tak dalej...  |
Szczęściara!!!!!!!!!!!!! |
|
|
|
|
Hotele Mazury||hotel erlangen
| rss
| page
| katalog
Kopiowanie i rozpowszechnianie materiałów w całości lub części jest niedozwolone. Wszelkie informacje zawarte w tym miejscu są chronione prawem autorskim.
|