Forum Dyskusyjne
Zaloguj Rejestracja Szukaj Forum dyskusyjne

Forum dyskusyjne -> Obraz i dźwięk -> Kino, Radio i Telewizja -> Strajk
Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu
Strajk
PostWysłano: Poniedziałek, 26 Lutego 2007, 23:23 Odpowiedz bez cytowania Odpowiedz z cytatem
EDDY
Admin
 
Użytkownik #1
Posty: 1444


[ Osobista Galeria ]




Życie Warszawy - Nr 44 (21. II.). Cena 1,50 zł :

Ballada o strajku

Zgodnie z oczekiwaniami wczorajsza warszawska premiera "Strajku" wywołała podobnie ożywioną dyskusję co o dzień wcześniejszy, uroczysty pokaz w gdańskim kinie Neptun.

Film wchodzi w piątek do kin i dopiero po weekendzie okaże się, do jakiego stopnia wiarygodny wizerunek solidarnościowego zrywu i etos związku zawodowego, który zmienił bieg historii krajów byłego bloku wschodniego, obchodzą dziś kinową widownię. Wzburzenie działaczy związkowych, którzy obejrzeli dramat Schlöndorffa, na pewno robi temu obrazowi odpowiednią reklamę. Ale trudno było się spodziewać bezrefleksyjnego odbioru. W końcu film dotyczy jednego z najważniejszych etapów naszej historii współczesnej. Wobec tylu negatywnych opinii wypada także "tak przy okazji" zapytać, dlaczego za tak istotny temat "strajku wstoczni w 1980 r." nie wzięli się polscy filmowcy, zamiast kręcić epopeję o życiu soboli w koprodukcji z Chińczykami za milion euro albo produkować denne komedie romantyczne uwłaczające inteligencji widza.
Jeśli oderwać się od polskiego odbioru filmu, z punktu widzenia publiczności zagranicznej (a poza naszym krajem jest dobrze przyjmowany) jest to klarowny i zrozumiały obraz przemian zachodzących w komunistycznym kraju Europy Środkowej przez niemal dwadzieścia lat, bo tyle trwa ekranowa akcja. Nie wdając się zbytnio w szczegóły, które stanowiłyby przeszkodę nie do przejścia dla niezorientowanego widza, Schlöndorff pokazuje po kolei, jak wyglądała sytuacja w stoczni na początku lat 60., jak narastało niezadowolenie robotników; wspomagając się materiałami archiwalnymi, opowiada o wydarzeniach 1970 r., o powstaniu NSZZ "Solidarność" i o samym strajku wreszcie.

To, co w jego reżyserskiej wizji jest spójne i zgodne z jego stylem dalekim od sposobu realizacji standardowych filmów mających za temat wydarzenia historyczne ("Blaszany bębenek", "Król olch", "Legenda Rity"), w naszym odbiorze sprawia wrażenie zbyt daleko posuniętego uproszczenia. Robotnicy z zapałem godnym lepszej sprawy "a może to dopiero wprawianie się w proteście" walczą o wydłużenie przerwy obiadowej i treściwe zupy. Z pewnością można było poświęcić te nieudane sceny na rzecz rozwinięcia wątku samego strajku, któremu także można zarzucić brak czysto filmowego dramatyzmu, a postaci Lecha Wałęsy
(Andrzej Chyra) charyzmy. Jednak sam były prezydent przyjął film spokojnie i z dużym zrozumieniem dla jego uchybień, które mają znaczenie tylko dla nas. Najwięcej kontrowersji wzbudziła główna postać Agnieszki Walczak, dla której inspirację stanowiła Anna Walentynowicz.
Sama działaczka "Solidarności" zamierza pozwać Schlödorffa do sądu
za bezprawne manipulowanie jej biografią. Tyle że niemiecki reżyser ma w odpowiedzi bardzo mocne i logiczne argumenty: Agnieszka Walczak, zagrana przez wybitną aktorkę teatralną dawnego Berlina wschodniego Katharinę Thalbach (Bawarska Nagroda Filmowa za tę rolę), która wyjechała na Zachód w połowie lat 70., to nie Walentynowicz, tylko fikcyjna postać ulepiona z kilku biogramów. Można jednak mieć pretensję o jej analfabetyzm, syna zomowca (pewnie miał to być przykład podzielonego politycznie społeczeństwa i przydać dramatyzmu) i modlenie się do telewizora, gdy widać w nim Jana Pawła II.
Momentami gra Thalbach przypomina buńczuczne, ideologicznie nacechowane szarże aktorów z socrealistycznych klamot jest zbyt jednowymiarowa, płaska, zbyt heroiczna. Przez to pewnie także bardziej zrozumiała dla widza zachodniego, który nie rozumiejąc np. terminu
"przodownik pracy", tłumaczy go pracoholik.

Kolejne poważne zarzuty wytaczane m.in. przez Andrzeja Gwiazdę, to krzywdzący obraz strajkujących robotników: "Film pokazuje kiepsko wykształconych i dużo pijących stoczniowców". Działacz "Solidarności" nazwał to niemieckim stereotypem Polaka. Otóż, na nieszczęście, jest to ogólnoeuropejski obraz Polaka, na który pracowaliśmy przez kilka ostatnich dziesięcioleci. Owe kontrowersyjne sceny trwają kilka
sekund i nie mają wpływu na ogólny wydźwięk "Strajku", który jest jednak
bardzo pochlebnym obrazem robotniczej solidarności.
ANNA KILIAN


Ktoś już oglądał?
  
Re: <EDDY> Strajk
PostWysłano: Wtorek, 06 Marca 2007, 01:51 Odpowiedz bez cytowania Odpowiedz z cytatem
Kosmopolitka
Uczestnik
<tt>Uczestnik</tt>
 
Użytkownik #4627
Posty: 392


[ Osobista Galeria ]




Ja ogladalam, wlasnie wrocilam z kina...:)
Projekcja filmu, jako premiera w kinie niemieckim, odbyla sie w muzeum filmu we Frankfurcie nad Menem, a po niej bylo spotkanie i ozywiona dyskusja z rezyserem a takze przedstawicielami mediow z Polski- z naczelnym Wprost i dziennikarzem Polityki....Oj ci nasi rodacy....
  
Re: Strajk
PostWysłano: Wtorek, 06 Marca 2007, 17:46 Odpowiedz bez cytowania Odpowiedz z cytatem
cezar
Stały uczestnik
Stały uczestnik
 
Użytkownik #4560
Posty: 731


[ Osobista Galeria ]




Kosmopolitka :
....Oj ci nasi rodacy....


co miałaś na myśli?
pozdrawiam
  
Re: <cezar> Strajk
PostWysłano: Wtorek, 06 Marca 2007, 20:36 Odpowiedz bez cytowania Odpowiedz z cytatem
Kosmopolitka
Uczestnik
<tt>Uczestnik</tt>
 
Użytkownik #4627
Posty: 392


[ Osobista Galeria ]




Male sprostowanie, nie byl to jednak naczelny Wprost, tylko byly jego zastepca- wybaczcie, nie jestem na biezaco jesli chodzi o sprawy kadrowe w tygodnikach polskich... cool.gif

Chodzilo mi o to z naszymi rodakami, ze juz kilkakrotnie zderzylam sie poza granicami Polski z taka sytuacja, ze goscie polscy na tego typu spotkaniach opowiadaja niestworzone rzeczy, przez co tylko wprowadzaja wiekszy dystans miedzy nacjami... A mogliby przeciez wykorzystac te pare minut, by przyblizyc innym narodom pozytywne aspekty naszej polskosci...Czy to takie trudne??? confused.gif
  
Re: Strajk
PostWysłano: Wtorek, 06 Marca 2007, 20:46 Odpowiedz bez cytowania Odpowiedz z cytatem
cezar
Stały uczestnik
Stały uczestnik
 
Użytkownik #4560
Posty: 731


[ Osobista Galeria ]




Kosmopolitka :

Chodzilo mi o to z naszymi rodakami, ze juz kilkakrotnie zderzylam sie poza granicami Polski z taka sytuacja, ze goscie polscy na tego typu spotkaniach opowiadaja niestworzone rzeczy, przez co tylko wprowadzaja wiekszy dystans miedzy nacjami... A mogliby przeciez wykorzystac te pare minut, by przyblizyc innym narodom pozytywne aspekty naszej polskosci...Czy to takie trudne??? confused.gif


Wybacz, że będę drążył, ale jekie "niestworzone rzeczy" opowiadali?
  
Re: <cezar> Strajk
PostWysłano: Wtorek, 06 Marca 2007, 21:11 Odpowiedz bez cytowania Odpowiedz z cytatem
Kosmopolitka
Uczestnik
<tt>Uczestnik</tt>
 
Użytkownik #4627
Posty: 392


[ Osobista Galeria ]




Byly pracownik gazety Wprost opowiadal, jakie to nastawienie do narodu niemieckiego maja starsi Polacy, ze jakby czlowiek takowego chcial do domu zaprosic, to Dziadek by Ci glowe przetracil.... Ze w okresie Solidarnosci, najbardziej powazana grupa ludnosci w Polsce byli stoczniowcy i gornicy, ze pensje ich byly czterokrotnie wieksze niz profesora na uczelni, przez co ich status spoleczny tez byl wysoki...
Jeden tylko komentarz mi sie wowczas na usta nasuwal: "Koncz Pan, wstydu oszczedz..."
  
Strajk
Forum dyskusyjne -> Obraz i dźwięk -> Kino, Radio i Telewizja

Strona 1 z 1  
  
  
 Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu  
przedszkole Piłasklep armatura wrocław gajbusy Stuttgartpsycholog Piłakoparka Złotów
Kopiowanie i rozpowszechnianie materiałów w całości lub części jest niedozwolone. Wszelkie informacje zawarte w tym miejscu są chronione prawem autorskim.



Forum dyskusyjne Heh.pl © 2002-2010