Forum Dyskusyjne
Zaloguj Rejestracja Szukaj Forum dyskusyjne

Forum dyskusyjne -> Inne -> W kobiecym gronie -> jak być nieupierdliwą teściową ...
Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu
jak być nieupierdliwą teściową ...
PostWysłano: Środa, 07 Września 2005, 22:27 Odpowiedz bez cytowania Odpowiedz z cytatem
kazia
Stały uczestnik vip
Stały uczestnik
 
Użytkownik #203
Posty: 918


[ Osobista Galeria ]




No właśnie, w tą sobotę zostałam TEŚCIOWĄ!!!
Jestem więcej niż przerażona, na szczęście nie mieszkamy razem,
za nic nie chciałabym być upierdliwą zrzędą,
może jakieś dobre rady się "posypią",
będę wdzięczna smile.gif
  
Re: <kazia> jak być nieupierdliwą teściową ...
PostWysłano: Środa, 07 Września 2005, 22:34 Odpowiedz bez cytowania Odpowiedz z cytatem
Berger
Sentinel
 
Użytkownik #223
Posty: 5725


[ Osobista Galeria ]




Myślę, że wystarczy patrzeć na synową, jako na osobę bliską sercu syna, a nie jako na tę wredotę, która nam syna odebrała.
  
Re: jak być nieupierdliwą teściową ...
PostWysłano: Czwartek, 08 Września 2005, 16:21 Odpowiedz bez cytowania Odpowiedz z cytatem
grusia
Nałogowy uczestnik
<tt>Nałogowy uczestnik</tt>
 
Użytkownik #1372
Posty: 3053


[ Osobista Galeria ]




Niegdy nie byłam teściową wink.gif Synową właściwie też nie. Ale martwię się o moją matkę, bo z niej czasem taka okropna zrzęda, że nawet najspokojniejszego i najbardziej cierpliwego faceta by wypłoszyła wtedy crazy.gif Sama też nie chciałabym być taką stereotypową wredną teściową jak z dowcipu...
  
Re: jak być nieupierdliwą teściową ...
PostWysłano: Czwartek, 08 Września 2005, 22:04 Odpowiedz bez cytowania Odpowiedz z cytatem
kazia
Stały uczestnik vip
Stały uczestnik
 
Użytkownik #203
Posty: 918


[ Osobista Galeria ]




grusia :
......Sama też nie chciałabym być taką stereotypową wredną teściową jak z dowcipu...

To też racja, sama sobie nawet zaśpiewałam "teściowo ty stary rowerze....", to jednak nie rozwiązuje problemu.
Co prawda znam ją od 12 lat, jestem dla niej ważniejsza od jej własnej mamy - co jest mocno krępujące, jestem podobno autorytet, jednak rzecz jest w tym, co jest takiego strasznego w teściowych, które odstraszają? nie chciałabym być w tym zestawie.
Jest jeszcze jeden problemik, mam też córkę, a jej obecny chłopak uważa mnie za wyjątek od tzw. sereotypów mamusiek zapatrzonych w swoje córeczki - jego też nie chciałabym odstraszyć - i jak tu być tolerancyjną teściową?
  
Re: jak być nieupierdliwą teściową ...
PostWysłano: Czwartek, 08 Września 2005, 23:11 Odpowiedz bez cytowania Odpowiedz z cytatem
ulan
pcandsoft.pl vip
 
Użytkownik #256
Posty: 1291


[ Osobista Galeria ]




kazia :
i jak tu być tolerancyjną teściową?


Po prostu Nia byc i nie zastanawiac sie jak wink.gif
  
Re: <ulan> jak być nieupierdliwą teściową ...
PostWysłano: Piątek, 09 Września 2005, 18:08 Odpowiedz bez cytowania Odpowiedz z cytatem
kazia
Stały uczestnik vip
Stały uczestnik
 
Użytkownik #203
Posty: 918


[ Osobista Galeria ]




Jak bym słyszała własne dzieci, eusa_clap.gif
  
Re: <kazia> jak być nieupierdliwą teściową ...
PostWysłano: Piątek, 09 Września 2005, 18:47 Odpowiedz bez cytowania Odpowiedz z cytatem
ulan
pcandsoft.pl vip
 
Użytkownik #256
Posty: 1291


[ Osobista Galeria ]




Widzisz Kaziu ja wychodze z zalozenia ze lepiej za duzo nie myslec, bo to przynosi odwrotny skutek...

A co do tesciowania, traktuj synowa tak jakbys sama chcial byc traktowana i wszystko powinno byc dobrze :)
  
Re: jak być nieupierdliwą teściową ...
PostWysłano: Poniedziałek, 12 Września 2005, 20:50 Odpowiedz bez cytowania Odpowiedz z cytatem
sylwas
Stały bywalec vip
<tt>Stały bywalec</tt>
 
Użytkownik #2488
Posty: 122


[ Osobista Galeria ]




Gratuluje Ci Kaziu serdecznie! Ja oficjalnie zostałam tesciową 13 sierpnia tego roku, po ponad 4-ro letnim pożyciu mojej córki z zięciem i doczekaniu wnusi (3,5 roku).
Co do Twojego pytania, to sama nie wiem jak być nieupierdliwą teściową...
Mam jednak taka zasadę, że zawsze wysłucham dwóch stron i nie opowiadam sie po żadnej z nich, tylko mówie co ja na jej/jego miejscu bym zrobiła.
Z zięciem jestem na TY i traktuję go jak młodszego brata a on wie, że zawsze może na mnie liczyć bo jesteśmy wobec siebie niezwykle szczerzy.
Nie krytykuję go a wyłącznie podaję przykłady jak ja (jako kobieta) widzę te sprawę (problem lub konflikt) swoimi oczami.

Życzę zatem ogromnej cierpliwości i wyrozumiałości w relacjach teściowa/synowa, i oddzielenia emocji od zdrowego rozsądku biggrin.gif wink.gif
  
Re: jak być nieupierdliwą teściową ...
PostWysłano: Wtorek, 13 Września 2005, 19:28 Odpowiedz bez cytowania Odpowiedz z cytatem
kazia
Stały uczestnik vip
Stały uczestnik
 
Użytkownik #203
Posty: 918


[ Osobista Galeria ]




Berger :
Myślę, że wystarczy patrzeć na synową, jako na osobę bliską sercu syna, .....

eusa_clap.gif eusa_clap.gif eusa_clap.gif
Ja tak na nią patrzę już 12 lat, to kawał czasu, oni się poznali bardzoooo wcześnie i w dodatku podziwiam ją za niezwykłą cierpliwość i wyrozumiałość.
  
Re: jak być nieupierdliwą teściową ...
PostWysłano: Wtorek, 13 Września 2005, 20:03 Odpowiedz bez cytowania Odpowiedz z cytatem
kazia
Stały uczestnik vip
Stały uczestnik
 
Użytkownik #203
Posty: 918


[ Osobista Galeria ]




sylwas :
....Ja oficjalnie zostałam tesciową 13 sierpnia tego roku, po ponad 4-ro letnim pożyciu mojej córki z zięciem i doczekaniu wnusi (3,5 roku). ...

Wiesz moi mieszkali już w czasie swojej znajomości ostatnie 3 lata razem, ale są tak bardzo "zaplanowani", że chyba nawet wnucząt doczekam się według ich "grafiku" wink.gif
sylwas :
....
Co do Twojego pytania, to ....Życzę .... ogromnej cierpliwości i wyrozumiałości w relacjach teściowa/synowa, i oddzielenia emocji od zdrowego rozsądku biggrin.gif wink.gif

Hm.... jakby tu powiedzieć, najczęściej jestem bardziej za nią niż za synem, w końcu też mam córkę.
Może to i asekuracja, jednak zawsze wyznawałam zasadę, że ich życie, ich decyzje, ich błędy, ich konsekwencje.

Chyba nie za bardzo trafnie zadałam pytanie, bo jak do tej pory to wychodzi na to, że spełniam wszystkie niezbędne "wymogi" akceptowanej teściowej, a przecież nikt nie jest idealny.
Chodziło mi o pewne sytuacje w życiu, synowa-teściowa-zięć, które mogą drażnić wszystkie strony, a nie koniecznie były one zamierzone.

Opowiem krótką historię ze swojego doświadczenia moja teściowa, ja i jej syn.
W okresie kartkowym, w dodatku przy braku finanasów, oczywiście mieszkaliśmy z teściami, moja niepracująca teściowa i ja na wychowaczym - mieliśmy już 1,5 rocznego synka, obie przy jednej kuchni i każda inny obiad.
Do pokoju wchodzi mamuśka niesie dla swojego synka wyśmienity obiadek z tekstem : Synku to dla ciebie, bo taki jesteś mizerny.
I ją bym zrozumiała, bo w końcu odebrałam jej pupilka, ale jak mąż zjadł te "wspaniałości" i nawet mnie się nie zapytał czy przypadkiem nie mam ochoty spróbować, pomijam fakt, że mógłby jej odmówić - to nie powiem "wnerwiłam" się.
Takich nerwowych sytuacji było wiele, poznałam więc wredność teściówki.

Być może jednak są rzeczy, które dla mnie są oczywiste a tą moją synową, którą naprawdę bardzo szanuję - mogą denerwować - chociażby z różnicy wieku i innego podejścia do tych samych spraw.
Przecież nie koniecznie trzeba być teściową, wystarczy być za bardzo "opiekuńczą " matką, żeby odstraszać swoim charakterkiem sympatie swoich dzieci.
I właśnie o takich przykrych wydarzeniach chciałabym, żebyście tutaj napisali.
  
Re: jak być nieupierdliwą teściową ...
PostWysłano: Środa, 14 Września 2005, 23:58 Odpowiedz bez cytowania Odpowiedz z cytatem
ATA
Czytelnik
<tt>Czytelnik</tt>
 
Użytkownik #5089
Posty: 3


[ Osobista Galeria ]




Ja wlasnie mam problem z moja tesciowa , po 15 latach znoszenia jej i wybaczaniu dla dobra rodziny jej fanaberii przebrala miarke. Mysle ,ze kluczem do dobrych ukladow jest prawidlowe postepowanie syna tz; oddzielenie spraw nowej rodziny od spraw matki . W moim przypadku tesciowa chciala wymusic na nas abysmy przejeli rale opiekuna i sponsora nad siostra mojego meza po jej rozwodzie. Opieka nie miala ograniczac sie do sporadycznej pomocy lecz raczej do przejecia roli 'meza' Co myslicie na ten temat , czy moja tesciowa miala prawo tego zadac od swojego syna .???
  
Re: jak być nieupierdliwą teściową ...
PostWysłano: Czwartek, 15 Września 2005, 07:36 Odpowiedz bez cytowania Odpowiedz z cytatem
grusia
Nałogowy uczestnik
<tt>Nałogowy uczestnik</tt>
 
Użytkownik #1372
Posty: 3053


[ Osobista Galeria ]




"Próbowała wymusić". Czyli sami tego nie chcecie, tak? Z jakiej racji więc mielibyście się tym zająć? eusa_eh.gif
  
Re: jak być nieupierdliwą teściową ...
PostWysłano: Sobota, 17 Września 2005, 13:11 Odpowiedz bez cytowania Odpowiedz z cytatem
kazia
Stały uczestnik vip
Stały uczestnik
 
Użytkownik #203
Posty: 918


[ Osobista Galeria ]




ATA :
Ja wlasnie mam problem ... tesciowa chciala wymusic na nas abysmy przejeli rale opiekuna i sponsora nad siostra mojego meza po jej rozwodzie. Opieka nie miala ograniczac sie do sporadycznej pomocy lecz raczej do przejecia roli 'meza' Co myslicie na ten temat , czy moja tesciowa miala prawo tego zadac od swojego syna .???

Hm.... to dość dziwna sytuacja.
Może uważała, że jako brat ma obowiązek nią się zajmować do końca życia, a w szczegółności jak jest samotna. Uważam jednak, że to bardzo "niezdrowy" objaw. Na waszym miejscu jeżeli by nie pomogły rozmowy z nią, to poprosiłabym siostrę męża, żeby wyjaśniła matce jej błędne myślenie. Chyba że siostra też tak uważa, wtedy jest kłopot i bez większego "zamieszania" się nie objedzie.
  
Re: <kazia> jak być nieupierdliwą teściową ...
PostWysłano: Sobota, 17 Września 2005, 13:23 Odpowiedz bez cytowania Odpowiedz z cytatem
Marek D.
Stały uczestnik
Stały uczestnik
 
Użytkownik #21
Posty: 775


[ Osobista Galeria ]




Tylko widzisz Kaziu, w pewnym wieku, i na pewnym już etapie relacji rodzinnych, ciężko komuś jest wyjaśnić błędność jego myślenia. Tym bardziej jeżeli jest to wszystko wiedząca teściowa...
  
Re: jak być nieupierdliwą teściową ...
PostWysłano: Niedziela, 18 Września 2005, 21:36 Odpowiedz bez cytowania Odpowiedz z cytatem
kazia
Stały uczestnik vip
Stały uczestnik
 
Użytkownik #203
Posty: 918


[ Osobista Galeria ]




Marek D. :
....na pewnym już etapie relacji rodzinnych, ...wyjaśnić błędność ... myślenia. .....jeżeli jest to wszystko wiedząca teściowa...

Ja mam taką teściową od 30 lat i obecnie mnie wręcz nie "trawi", czyli wszystko w normie ....
Jednak bywają wspaniali teściowie, a młodzi uważają to za coś oczywistego i nie przyjmują do wiadomości , że mogą być inne relacje, tym szczęśliwcom najbardziej zazdroszczę.
  
Re: jak być nieupierdliwą teściową ...
PostWysłano: Piątek, 30 Września 2005, 07:52 Odpowiedz bez cytowania Odpowiedz z cytatem
ATA
Czytelnik
<tt>Czytelnik</tt>
 
Użytkownik #5089
Posty: 3


[ Osobista Galeria ]




Wlasnie problem polega na tym ,ze trudno mojej tesciowej cokolwiek wytlumaczyc. Obawiam sie tez ,ze siostra mojego meza tez ma podobne zdanie .Nie napisalam Wam ,ze mieszkamy w USA i pewnie dlatego ona mysli .ze musimy poswiecic sie dla rodziny . Tesciowa przyjerzdzala do nas z tesciem kazdego roku, fundowalismy bilety, rozrywki, przyjemnosci ale ciagle bylo malo i malo . Na koniec wykrzyczla mojemu mezowi i mnie ,ze sie rodziny wyrzeklismy bo sie nie interesujemy siostra mojego meza i jej doroslymi dziecmi ktore nie pracuja i nie ucza sie . Powiem wam ,ze jest mi bardzo przykro z tego powodu i szkoda mi mojego meza, ktory to bardzo przezywa .Nie rozumiem jak ona moze stawiac nas w takiej sytuacji bardzo niezrecznej i klopotliwej . Tescie maja doskonale emerytury a siostra jest Swiadkiem Jehowy i poswieca czas "organizacji", jej dzieci nie pracuja juz od kilku lat >> Pisze o tym bo nie moge uwierzyc ,ze spotkalo mnie cos takiego ze strony bliskich ..... pozdrowienia
  
Re: jak być nieupierdliwą teściową ...
PostWysłano: Piątek, 30 Września 2005, 11:20 Odpowiedz bez cytowania Odpowiedz z cytatem
Kosmopolitka
Uczestnik
<tt>Uczestnik</tt>
 
Użytkownik #4627
Posty: 392


[ Osobista Galeria ]




"Dasz im palec, wezmą całą rękę..."

Kazdy dorosly i zdrowy czlowiek musi przejac odpowiedzialnosc za wlasne postepowanie i żadna inna osoba nie musi czuc sie zobowiazana do opieki nad nim. Jesli tesciowa Twoja jest takiego zdania, to powiedz wrecz otwarcie, ze nie Ty i Twoj maz jestescie od tego, by prostowac drogi zyciowe Jego siostry. A jesli ona sie tak mocno przy tym upiera, to niech sama weźmie inicjatywe w swoje rece- w koncu tesciowie sa na miejscu i maja czasu pod dostatkiem jako emeryci.

Widze tu klasyczny przyklad, gdzie Wy chcieliscie dogodzic innym i zyc z innymi w harmonii, a Wasza otwartosc i ofiarnosc przeszyly do porzadku dziennego i teraz sa odbierane przez innych jako rzecz oczywista i najnormalniejsza. Tylko, ze na tym etapie, to Wy juz macie dosyc i Wasze przeciwstawianie sie bedzie teraz odbierane jako bezdusznosc i obojetnosc w stosunku do rodziny. W takiej sytuacji nie poradzi juz nic gra pozorow, a chec dogodzenia wszystkim powinna byc juz przez Was zaniechana. Teraz to trzeba pomyslec w koncu o sobie i mowic o wszytkim w sposob otwarty i co najwazniejsze- byc bardzo konsekwentnym. Wiaze sie to niewatpliwie w pierwszej fazie z nieprzyjemnymi sytuacjami i czestymi starciami i nieporozumieniami, ale po jakims czasie inni przywykna w koncu do Waszej nowej "postawy". Powodzenia. wink.gif
  
Re: jak być nieupierdliwą teściową ...
PostWysłano: Piątek, 30 Września 2005, 21:01 Odpowiedz bez cytowania Odpowiedz z cytatem
ATA
Czytelnik
<tt>Czytelnik</tt>
 
Użytkownik #5089
Posty: 3


[ Osobista Galeria ]




Wlasnie tak zrobilismy. Przestalismy bawic sie w "kotka i myszke" oczywiscie nie obeszlo sie bez klotni. Po tej calej sytuacji czesto myslalam jak mozna byc taka MATKA , bezduszna , egoistyczna moze zazdrosna..... co ludzi popycha do krzywdzenia innych slowem... albo czynem .. gdzie sa ich hamulce i jakies zasady ? Jezeli nie mozna ufac wlasnej rodzinie to komu ufac ??.Pocieszam sie ,ze jest to wyjatkowa sytuacja i pewnie ' wyjatkowa" tesciowa ...oby takich mniej !!!!
pozdrowienia
  
Re: jak być nieupierdliwą teściową ...
PostWysłano: Niedziela, 02 Października 2005, 19:56 Odpowiedz bez cytowania Odpowiedz z cytatem
kazia
Stały uczestnik vip
Stały uczestnik
 
Użytkownik #203
Posty: 918


[ Osobista Galeria ]




ATA :
.. gdzie sa ich hamulce i jakies zasady ? Jezeli nie mozna ufac wlasnej rodzinie to komu ufac ??...

Ja zaufałam obcym ludziom, stali się moją "przybraną" rodziną i wcale nie żałuję, jeszcze mnie nigdy nie zawiedli, a poza tym są dla mnie wsparciem w trudnuch życiowych sytuacjach.
A z rodziny pozostały mi wyłącznie moje dzieci. Natomiast ich życiowi partnerzy, mają wspaniałych rodziców i bardzo "rodzinne" rodziny. Dlatego można sądzić, że akurat takie przypadki są rzadkością i bardzo się z tego cieszę.
  
Re: jak być nieupierdliwą teściową ...
PostWysłano: Sobota, 24 Marca 2018, 15:17 Odpowiedz bez cytowania Odpowiedz z cytatem
trama
Stały bywalec
<tt>Stały bywalec</tt>
 
Użytkownik #8031
Posty: 65


[ Osobista Galeria ]




Po prostu wrzuć na luz - i pamiętaj, że syn i synowa mają swoje życie a ty swoje.
  
jak być nieupierdliwą teściową ...
Forum dyskusyjne -> Inne -> W kobiecym gronie

Strona 1 z 1  
  
  
 Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu  
najtańsza firma pogrzebowa warszawatorby papierowe do cateringuliczniki na wodę wrocławbusy Belgiapsychoterapia Piła
Kopiowanie i rozpowszechnianie materiałów w całości lub części jest niedozwolone. Wszelkie informacje zawarte w tym miejscu są chronione prawem autorskim.



Forum dyskusyjne Heh.pl © 2002-2010