Forum Dyskusyjne
Zaloguj Rejestracja Szukaj Forum dyskusyjne

Forum dyskusyjne -> Umysł i ciało -> Literatura -> Muzyka w książce, książka muzyka
Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu
Muzyka w książce, książka muzyka
PostWysłano: Czwartek, 02 Października 2008, 20:38 Odpowiedz bez cytowania Odpowiedz z cytatem
Berger
Sentinel
 
Użytkownik #223
Posty: 5725


[ Osobista Galeria ]




Z poznańskiego "Echa Miasta":

Rastaman nie kłamie
Nieczęsto się zdarza, że muzyk pisze książkę. Jeszcze rzadziej bywa tak, że stworzy dobrą książkę. Krzysztofowi Rucińskiemu ta sztuka się udała.

Krzysztof Ruciński, wokalista zespołu Gedeon Jerubbaal, w środowisku reggae bardziej znany jako Symeon Ruta, to legenda poznańskiego rastafarianizmu z lat 80. I o tych właśnie czasach traktuje książka "Moje trzy wina z Siulą". Autor podkreśla, że jego opowiadania są literacką fikcją, tworzoną na bazie prawdziwych przeżyć. Innymi słowy w każdej z opowiedzianych historii tkwi ziarno prawdy i to ziarno sprawia właśnie, że książkę czyta się z wypiekami na twarzy. Zaciskając pięści, towarzyszymy więc wrażliwemu wegetarianinowi z miasta w jego spotkaniu z wiejskim myśliwym, wyznającym kult siły i trzymającemu w domu posłuszną mu niewolnicę. Wraz z polskimi rastamanami wyjmujemy cegłę po cegle z murów absurdu, wzniesionych przez partię i bezpiekę w dusznej, żiwkowowskiej Bułgarii. Wspólnie z wziętym w kamasze punkowcem przeżywamy dziwaczny romans z wiejską rusałką. Po raz kolejny zaciskamy pięści, gdy wraz z muzykami z Gedeona odwiedzamy obóz harcerek, molestowanych przez młodzieżowe aktywistki - swoje rzekome opiekunki. I na koniec płaczemy, kiedy w bezsensowny sposób umiera jeden z muzyków.
Książka jest napisana barwnym, wartkim językiem. Warto, żeby sięgnął po nią nie tylko każdy, kto w latach 80. jeździł do Jarocina lub do Brodnicy, ale również i młodzież, która w latach dwutysięcznych jeździ do Ostródy. Warto też wybaczyć autorowi drobne błędy. Ruciński myli czasem szczegóły topografii Koszalina, a w usta pochodzących z Kresów wieśniaków wkłada słowa z gwary wielkopolskiej. W końcu jednak mamy do czynienia nie z literaturą faktu, ale z literacką fikcją.
  
Re: <Berger> Muzyka w książce, książka muzyka
PostWysłano: Poniedziałek, 06 Października 2008, 16:50 Odpowiedz bez cytowania Odpowiedz z cytatem
Berger
Sentinel
 
Użytkownik #223
Posty: 5725


[ Osobista Galeria ]




"Kult Kazika" Leszka Gnoińskiego nie stanowi najnowszej pozycji na rynku, jednak przeczytałem tę książkę dopiero teraz. Długo zwlekałem z rozpoczęciem lektury, bo odstraszały mnie różnobarwne stronice. W końcu przemogłem się, wgryzłem w dzieło i nie żałuję. Bo historia zespołu, a właściwie kilku zespołów, w których główną rolę grał Kazik Staszewski, wciąga i to mocno. Dla mnie najważniejszą z tych kapel pozostanie Kult, który na początku lat 80. stanowił koleżeńską paczkę ortodoksyjnych punkowców, by potem stać się gwiazdą new wave, a jeszcze później zespołem pierwszej wielkości, eksperymentującym z bogactwem rozmaitych brzmień - od psychodelii, przez reggae aż po hard rock.
Dzięki książce mam teraz też zupełnie inny obraz Kazika, który kiedyś jawił mi się jako dykator, wyrzucający z zespołu muzyków za nienowofalowy wygląd, a dziś widzę w nim zwykłego, inteligentnego człowieka, który dzięki własnym zdolnościom i odrobinie szczęścia, miał możliwość wpłynąć trochę na nasze gusta muzyczne i sposób postrzegania świata.
  
Re: Muzyka w książce, książka muzyka
PostWysłano: Środa, 17 Czerwca 2009, 15:28 Odpowiedz bez cytowania Odpowiedz z cytatem
arabica
Bywalec
<tt>Bywalec</tt>
 
Użytkownik #7413
Posty: 18


[ Osobista Galeria ]




Spośród książek napisanych przez muzyków lub nawiązujących bezpośrednio do ich kręgów, największy wpływ wywarły na mnie: "nikt nie wyjdzie stąd żywy" o Jimie Morrisonie oraz książka dowodząca morderstwa Kurta Cobaina, kwestionując tym samym powszechny sąd o jego samobójstwie. Czytałam je, kiedy była, na początku liceum. Po pierwszej przejęłam zwyczaj zapisywania fragmentów literatury do specjalnego, tajemnego zeszytu, po drugiej żarliwie buntowałam się przeciw niegodziwości, pozwalającej doprowadzić człowieka za życia do ruiny, spowodować jego śmierć, a później zniszczyć dobrą pamięć o nim. Odebrałam je bardzo emocjonalnie:) Ostatnio spotkałam się z innym ujęciem muzyki, melodii w książce. Jeden z krytyków literatury podrównał strukturę dzieł Balzaka do symfonii, ale może opowiem o tym innym razem;)
  
Muzyka w książce, książka muzyka
Forum dyskusyjne -> Umysł i ciało -> Literatura

Strona 1 z 1  
  
  
 Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu  
Preparat grzybobójczy SAVO przeciw pleśni i grzybom sciennym savo Savo Boramon Vacolordsczego potrzebujesz dla efektywnej promocji swojej strony seo promocja efektywne promowanie twojej strony w interneciebusy Frankfurturlop nad morzem wczasy w Mielnie pokoje nad morzem
Kopiowanie i rozpowszechnianie materiałów w całości lub części jest niedozwolone. Wszelkie informacje zawarte w tym miejscu są chronione prawem autorskim.



Forum dyskusyjne Heh.pl © 2002-2010