Forum Dyskusyjne
Zaloguj Rejestracja Szukaj Forum dyskusyjne

Forum dyskusyjne -> Umysł i ciało -> Miłość -> Rozwody - rozstania Idź do strony 1, 2, 3
Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu
Rozwody - rozstania
PostWysłano: Środa, 19 Stycznia 2005, 11:33 Odpowiedz bez cytowania Odpowiedz z cytatem
Gość (awaria serwera)
Gość
 


[ Osobista Galeria ]




Wszyscy umieszczają tematy związane z łączeniem się ludzi, z pięknym uczuciem jakim jest miłość. Może dla odmiany porozmawiamy o przeżyciach, które nam towarzyszą podczas rozstania się z ukochanym/ą.
  
Re: <Gość (awaria serwera)> Rozwody - rozstania
PostWysłano: Czwartek, 24 Lutego 2005, 22:25 Odpowiedz bez cytowania Odpowiedz z cytatem
kAZIMIERA
Czytelnik
<tt>Czytelnik</tt>
 
Użytkownik #2944
Posty: 1


[ Osobista Galeria ]




Kiedy się rozstajemy,to już nie ma miłości.
  
Re: <kAZIMIERA> Rozwody - rozstania
PostWysłano: Czwartek, 24 Lutego 2005, 23:07 Odpowiedz bez cytowania Odpowiedz z cytatem
J@ger
n00b vip
 
Użytkownik #15
Posty: 3702


[ Osobista Galeria ]




no nie za bardzo
czasem tak jest po prostu lepiej

czasem ktos musi odejsc zeby nie zranic bardziej
powodów jesy tyle ile zwiazkow
tu sie nie da uogolniac
  
Re: Rozwody - rozstania
PostWysłano: Sobota, 26 Lutego 2005, 13:05 Odpowiedz bez cytowania Odpowiedz z cytatem
ania6969
Czytelnik
<tt>Czytelnik</tt>
 
Użytkownik #2917
Posty: 2


[ Osobista Galeria ]




nie wiem co to znaczy rozwód czy rozstanie, wiem natomiast co to niepewność, strach właśnie przed tym. Wiem również, że wizja naszego szczęścia w pewnym momencie zycia , związku, zaczyna rożnić się od wizji naszego partnera. Wtedy dostajesz pustakiem w głowę, stajesz na rozdrożu, spowija cię mgła, jest ci duszno i tak naprawdę to nic nie wiesz...
  
Re: Rozwody - rozstania
PostWysłano: Sobota, 26 Lutego 2005, 22:18 Odpowiedz bez cytowania Odpowiedz z cytatem
kazia
Stały uczestnik vip
Stały uczestnik
 
Użytkownik #203
Posty: 918


[ Osobista Galeria ]




J@ger :
....
czasem ktos musi odejsc zeby nie zranic bardziej
powodów jesy tyle ile zwiazkow
tu sie nie da uogolniac

O rany!!!! - jak w tym jest ORGOMNIE DUŻO racji
można by powiedzieć - SAMO ŻYCIE...
  
Re: Rozwody - rozstania
PostWysłano: Niedziela, 27 Lutego 2005, 01:14 Odpowiedz bez cytowania Odpowiedz z cytatem
Asael
Bywalec
<tt>Bywalec</tt>
 
Użytkownik #2937
Posty: 33


[ Osobista Galeria ]




Jeżeli kochasz to cóż jest lda ciebie ważne, najważniejsze - dobro partnera , ajeżeli ono wymaga abysmy trzymali się od niego z daleka cóż ta decyzja powinna zależeć od obojaga - czasami warto podjąć ryzyko naprawy ale czasem trzeba zrezygnować ze swojego szczęścia w imię dobra osoby którą się kocha.
  
Re: Rozwody - rozstania
PostWysłano: Czwartek, 10 Marca 2005, 13:22 Odpowiedz bez cytowania Odpowiedz z cytatem
sylwas
Stały bywalec vip
<tt>Stały bywalec</tt>
 
Użytkownik #2488
Posty: 122


[ Osobista Galeria ]




Rozstania zawsze bywaja bolesne - bez względu czy to partner chce odejśc czy tez my mamy taki zamiar.
Kiedyś robiono badania nad powodem przyspieszającym choroby serca i zawał i okazało się, że ,,rozstania" zajmują II-gie miejsce po śmierci bliskiej osoby.
Często jest tak, iż wszystko przemawia za tym aby się z partnerem rozstać lecz emocje są tak silne, że robimy wszystko aby to sztucznie odwlec.
W ten sposób przedłużamy ,,agonię związku" ...
  
Re: Rozwody - rozstania
PostWysłano: Czwartek, 10 Marca 2005, 14:43 Odpowiedz bez cytowania Odpowiedz z cytatem
Pipi
Stały bywalec
<tt>Stały bywalec</tt>
 
Użytkownik #582
Posty: 88


[ Osobista Galeria ]




sylwas :
Często jest tak, iż wszystko przemawia za tym aby się z partnerem rozstać lecz emocje są tak silne, że robimy wszystko aby to sztucznie odwlec.
W ten sposób przedłużamy ,,agonię związku" ...


...pozwolicie, że podzielę się swym skromnym doświadczeniem...

...moim zdaniem tzw. ,,agonia związku" to rozleniwienie partnerów...

...brak starań w budowaniu więzi...

...poddanie się...

...zwierzęca fascynacja i zachwyt słabną bardzo szybko...

...rozstanie na tym etapie to dla amatorów...

...rozstanie w tym momencie po prostu podpowiada natura...

...(wymiana genów z innym osobnikiem)...

...a miłość jest najtrudniejszym i najpiękniejszym zjawiskiem jakie znam...

...wymagającym ciężkiej pracy i solidnej pielęgnacji...

...(a potem tak przyjemnie obserwuje się efekt)...

...etap tzw. ,,agonii" czeka każdy kolejny związek...

...trzeba się z nią po prostu zmierzyć, by ją pokonać...

...w sobie i w związku...

...jeśli się chce oczywiście...

...ze swej strony twierdzę, że warto...

...tak jak warto osiągnąć coś wielkiego...

...i opierać się w życiu na czymś o silnej konstrukcji...

...bo co postoi w stanie nienaruszonym przez lat tysiące...

...supermarket budowany w rok i byle jak...

...czy budowany przez lat dziesiątki i z pieczołowitością pałac...

...(mający rzetelnych konserwatorów wink.gif )...???

...(osobiście wolę spędzić życie w jednym pałacu niż w wielu supermarketach)...

...(crazy.gif)...
  
Re: <Pipi> Rozwody - rozstania
PostWysłano: Czwartek, 10 Marca 2005, 15:26 Odpowiedz bez cytowania Odpowiedz z cytatem
siostrysyjamskie
Bywalec
<tt>Bywalec</tt>
 
Użytkownik #1823
Posty: 42


[ Osobista Galeria ]




Pipi, jesteś genialna!
  
Re: <siostrysyjamskie> Rozwody - rozstania
PostWysłano: Czwartek, 10 Marca 2005, 16:48 Odpowiedz bez cytowania Odpowiedz z cytatem
Berger
Sentinel
 
Użytkownik #223
Posty: 5725


[ Osobista Galeria ]




Jest.
  
Re: Rozwody - rozstania
PostWysłano: Czwartek, 10 Marca 2005, 22:15 Odpowiedz bez cytowania Odpowiedz z cytatem
sylwas
Stały bywalec vip
<tt>Stały bywalec</tt>
 
Użytkownik #2488
Posty: 122


[ Osobista Galeria ]




No, no - Pipi, jestem pod wrażeniem trafnosci Twoich spostrzeżeń.

W zasadzie na tym mozna by zakończyc ten wątek... wink.gif wink.gif wink.gif
  
Re: Rozwody - rozstania
PostWysłano: Czwartek, 10 Marca 2005, 23:30 Odpowiedz bez cytowania Odpowiedz z cytatem
Pipi
Stały bywalec
<tt>Stały bywalec</tt>
 
Użytkownik #582
Posty: 88


[ Osobista Galeria ]




... shock.gif biggrin.gif lol.gif ...

...ja się tak nie bawię...

...czekałam na polemikę od momentu pisania...

...!!!...
  
Re: Rozwody - rozstania
PostWysłano: Piątek, 11 Marca 2005, 00:35 Odpowiedz bez cytowania Odpowiedz z cytatem
sylwas
Stały bywalec vip
<tt>Stały bywalec</tt>
 
Użytkownik #2488
Posty: 122


[ Osobista Galeria ]




No to skoro zamek taki duży to i konserwatorów pewnie wielu/ wink.gif
  
Re: <sylwas> Rozwody - rozstania
PostWysłano: Piątek, 11 Marca 2005, 14:01 Odpowiedz bez cytowania Odpowiedz z cytatem
Pipi
Stały bywalec
<tt>Stały bywalec</tt>
 
Użytkownik #582
Posty: 88


[ Osobista Galeria ]




...pałacyk nie musi być duży...

...po co ma zwracać uwagę osób niepożądanych...

...;)))))))...

...dwóch maniaków do konserwacji 24/7 wystarczy w zupełności...
  
Re: Rozwody - rozstania
PostWysłano: Niedziela, 27 Marca 2005, 19:01 Odpowiedz bez cytowania Odpowiedz z cytatem
Tasiek
Stały bywalec
<tt>Stały bywalec</tt>
 
Użytkownik #3391
Posty: 103


[ Osobista Galeria ]




Niestety, gotowej recepty tu nie ma...

Rozstanie z kimś miłym jest bardzo trudne do zniesienia
- lecz z kimś wrednym jest ulgą i niewymaga pocieszenia.

Najlepiej jak ludzie się schodzą, jak sami poszukują siebie
- wtedy widzimy tę radość i czujemy się w siódmym niebie.

Ale gdy musi dojść do rozstania - róbmy to rzadko i ustępujmy
- szkoda łez i zdrowia - kulturalne rozstanie: tak... postępujmy!
  
Re: Rozwody - rozstania
PostWysłano: Poniedziałek, 28 Marca 2005, 17:21 Odpowiedz bez cytowania Odpowiedz z cytatem
Sylwia
Uczestnik
<tt>Uczestnik</tt>
 
Użytkownik #1547
Posty: 374


[ Osobista Galeria ]




Tasiek :


Rozstanie z kimś miłym jest bardzo trudne do zniesienia
- lecz z kimś wrednym jest ulgą i niewymaga pociesieszenia.

Ja bym się tam z kimś wrednym wcale nie wiązała, więc nie byłoby problemu rozstania. Czy kochasz kogoś za to że jest miły?? [watpic]
  
Re: Rozwody - rozstania
PostWysłano: Poniedziałek, 28 Marca 2005, 18:08 Odpowiedz bez cytowania Odpowiedz z cytatem
Tasiek
Stały bywalec
<tt>Stały bywalec</tt>
 
Użytkownik #3391
Posty: 103


[ Osobista Galeria ]




Zakochała się w miłym na umór - zaślepiona
- uważaj ostrzegali - możesz... być zraniona!
Przez lata było jej dobrze, była szczęśliwa
- nagle przejrzała - jej luby nieźle ją... kiwa!

Próbowała ratować przynajmniej pozory
- ale ludzie i tak ją wzięli na swoje jęzory!
Do niego pretensji nie mieli - ją ostrzegali
- a ona do dzisiaj roztrzęsiona i... się nie żali!
  
Re: Rozwody - rozstania
PostWysłano: Poniedziałek, 28 Marca 2005, 19:01 Odpowiedz bez cytowania Odpowiedz z cytatem
ptys
Bywalec
<tt>Bywalec</tt>
 
Użytkownik #3396
Posty: 12


[ Osobista Galeria ]




jestem tu nowa i nigdy nie staralam sie szukac pomocy , jestem niby silna tak postrzegaja mnie ludzie "Baba z jajami" .a zarazem okazało sie, ze swiat mi sie zawalil . Jestem w zwiazku malzenskim od 15 lat mamy cudownego syna i wydawalo mi sie ,ze nasza milosc jest najmocniejsza na swiecie . Wszyscy postrzegali nas jako wzor malzenstwa , ale od dwoch lat zaczely dziac sie cuda, moj maz zaczal nie trzymac cisnienia . Mial powody dla ktorych sie tak dzielo byl oskarzony o nie udzielenie pomocy , sprawy trwaly ja bylam zawsze obok niego i z nim .Ale mimo wszystko czulam jak sie oddala , probowalam rozmawiac delikatnie , potem plakac a na koniec zlosc ogarnialo moje serce ,ze nie moge do niego dotrzec. W miedzy czasie nie bylo go z nami 8 miesiecy , wrocil na cztery i spowrotem musial isc do miejsca zapomnianego przez boga. Tydzien temu okazalo sie ze od dluzszego czasu ok 2 lat jest w zwiazku z inna kobieta, ktora dodatrla do niego i potrawila go pocieszyc i chyba sie nawet w niej zakochal . Mamy wspolne interesu co bardzo nas wiarze. Jest moja jedyna miloscia , ale wiel ze nie moge z nim byc bo nie jestem pewna czy potrafie z nim zyc z takim obciazeniem . Tak naprawde to nie wiem co mam robic.Wiem ze jak przestane do niego jezdzic jego kara bedzie trwala dluzej i ani on ani ja nie bedzie znim bo nie wroci szybko.
Glupio mi szukac tu rady i pocieszenia , ale mimo trawnych decyzji w interesach nie wiem czy tu potrafie znalesc droge wyjscia.
  
Re: Rozwody - rozstania
PostWysłano: Poniedziałek, 28 Marca 2005, 19:44 Odpowiedz bez cytowania Odpowiedz z cytatem
Tasiek
Stały bywalec
<tt>Stały bywalec</tt>
 
Użytkownik #3391
Posty: 103


[ Osobista Galeria ]




Witam Cię Ptysiu!
Na wstępie polecam wydany w Wielki Piątek "Fakt"(wyd. 2-PL; Nr.71(434) - str.7 i tytuł:
"Zdradziłem cię żono!
Wybacz, kocham tylko Ciebie".
Nie wiem: Czy potrzebujesz porady? A gdyby tak, to wszystko i tak będzie... takie nijakie.
Trzymaj się Ptysiu!

Był sobie Ptyś co wpadł w tarapaty
- może tak sprawić temu panu baty?
  
Re: <ptys> Rozwody - rozstania
PostWysłano: Poniedziałek, 28 Marca 2005, 20:08 Odpowiedz bez cytowania Odpowiedz z cytatem
kazia
Stały uczestnik vip
Stały uczestnik
 
Użytkownik #203
Posty: 918


[ Osobista Galeria ]




Sądzę, że na podjęcie decyzji o rozstanu masz zawsze czas, ale zacytuję ci część wypowiedzi PIPI:

cyt.
...a miłość jest najtrudniejszym i najpiękniejszym zjawiskiem jakie znam...

...wymagającym ciężkiej pracy i solidnej pielęgnacji...

...(a potem tak przyjemnie obserwuje się efekt)...

...etap tzw. ,,agonii" czeka każdy kolejny związek...

...trzeba się z nią po prostu zmierzyć, by ją pokonać...
koniec cyt.

Dlatego jeżeli zechcesz "walczyć" o rodzinę - to dobrze by było, żebyś wiedziała dlaczego warto.
Wiem, że nie wszystko zależy od ciebie, ale jak nie spróbujesz - to zawsze będziesz miała poczucie "winy", że być może by się udało, gdybyś się nie poddała tak łatwo.
Dopiero jak wykorzysta się już wszystkie możliwości i nie będzie żadnych rezultatów, rozstanie będzie się samo "zbliżać" prawie że bez naszego udziału.
Ale i tak wtedy jest trudno, bo zadajemy sobie pytanie "gdzie popełniłyśmy błąd?" - praktycznie nie ma odpowiedzi - najczęściej wina jest po obu stronach.
Więc jeżeli jest cień szansy - to spróbuj "powalczyć".
Powodzenia życzę.
  
Rozwody - rozstania
Forum dyskusyjne -> Umysł i ciało -> Miłość

Strona 1 z 3  
  
  
 Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu  
Kopiowanie i rozpowszechnianie materiałów w całości lub części jest niedozwolone. Wszelkie informacje zawarte w tym miejscu są chronione prawem autorskim.



Forum dyskusyjne Heh.pl © 2002-2010